Archiwa tagu: persona

Persona 4: Dancing All Night – recenzja

banner-pograjmy-p4dPiszę na tym blogu od ładnych paru lat, ale żadna gra nie sprawiła mi takiej trudności ze wstępem jak Persona 4: Dancing All Night. No bo znajdźcie mi inną grę, w której niebezpieczny socjopata, który napadał, manipulował i robił masę innych rzeczy potańcuje sobie do muzyki, która grała przy walce z nim. Jak ja mam to podsumować słowami? Czytaj dalej.

Reklamy

Co tam panie u: Persona 5… serio!

persona 5 2015Takie rzeczy jak dorosłe życie co prawda skutecznie uniemożliwiły mi uczestniczenie w tegorocznych wybrykach Atlusa, ale z radością stwierdzam, że nie przebili swojego eventu z listopada 2013 roku. W tym roku nie wyganiali ludzi na mróz i nie dali nawet przeuroczej starszej pani, która zasłaniałaby ekrany w trakcie emisji trailerów. Nie oznacza to, że było źle, ale nie było też powodów do wycia ze śmiechu. Czytaj dalej Co tam panie u: Persona 5… serio!

Najciekawsze growe premiery 2014 roku

gry premiery 2014Nowy rok! Minione dwanaście miesięcy nie były złe pod względem wydań, ale rok 2014 zapowiada się jeszcze ciekawiej. Mam nadzieję, że nie pozbyliście się jeszcze swojego Playstation 3, bo jest to obowiązkowa maszyna na ten rok dla fanów japońskich gier. Co ciekawe, 3DS, który w zeszłym roku przechodził drugie narodziny, nie ma na razie zbyt wielu zapowiedzi. Oto lista najbardziej wyczekiwanych przeze mnie growych premier w 2014 roku! Czytaj dalej Najciekawsze growe premiery 2014 roku

Co tam panie u: Persona 5 i Atlus!

Persona 5 countdown Niedziela 24. listopada 2013 roku przejdzie do historii jako dzień jednego z najpiękniejszych aktów trollingu przez producentów gier. Atlus zamiast po ludzku ogłosić premierę swoich nowych gier na łamach magazynów, odpalił wielomiesięczną i wielomedialną akcję marketingową. Efektem są łzy, zgrzytanie zębami i Persona 5 na Playstation 3 w 2014 roku. Czytaj dalej.

Persona 2: Innocent Sin (PSP) – recenzja

Persona 2 innocent sin banerNiby trąbię o tym jak to bardzo lubię Persony i im podobne, ale w sumie nie przeszłam tak wielu z nich. Próbuję od lat, ale z rozmaitych powodów mi się to nie udaje. Chcąc naprawić błędy młodości, postanowiłam powrócić do zbierających kurz na półce Person. Na pierwszy ogień idzie “zagubiony rodział” tej serii, jak to ładnie Ghostlight ozwał Personę 2: Innocent Sin. Czytaj dalej.

Powspominajmy: Persona 3

Niczym Filip z Konopii z amerykańskiego PSN/SEN wyskoczyła Persona 3 FES, rozbudowana wersja gry z 2006 roku. Z jednej strony to świetna wiadomość dla spragnionych klasyków PS2 właścicieli amerykańskiego konta, a z drugiej jest tyle innych Atlusowych gier, które mogliby wydać… Mam spore problemy z Personą 3 i jej reinkarnacjami, chętnie się dziś nimi podzielę. Czytaj dalej.

Persona 4: Arena – zapowiedź

Z cyklu bolesne wyznania: ni diabła nie umiem grać w bijatyki. Jestem upośledzona manualnie, dlatego zapanowanie nad combosami to dla mnie nadludzki wysiłek, który kończy się w najlepszym przypadku na tym, że przeciwnik wykańcza moją postać minutę później. Tym bardziej boli mnie owoc romansu Atlusa z Arc System Works, nad którym dziś sobie powzdychamy. Czytaj dalej.

10 (japońskich) gier dla których warto było kupić PSP

Przy kupowaniu sprzętów do grania mam złotą zasadę: jeśli na daną konsolę znajdują się więcej niż cztery gry, które mnie interesują, kupuję. Nie da się ukryć, że mam przez to mniej konsol niż przeciętni gracze, ale dzięki temu mają one mniej okazji do kurzenia się (a i portfel mniej cierpi).

Jak już kiedyś wspominałam, lubię Playstation Portable. To przy nim spędziłam najwięcej czasu w tej generacji konsol. Jednym z najulubieńszych dowcipów internetu jest to, że na PSP nie ma gier. Jako że w wolnych chwilach lubię polemizować z anonimowym tłumem, chętnie przedstawię Wam listę gier, które w pełni uzasadniły inwestycję w przenośną konsolkę Sony. Czytaj dalej.

Persona 2 Innocent Sin Original Soundtrack – recenzja

Muszę przyznać, że czekałam na ten soundtrack. Persona 2 ma fantastyczną muzykę, ale zawsze brakowało mi w niej oderwania się od możliwości dźwiękowych starego PSX. W kompozycjach zawsze słychać z jakiego rodzaju syntezatora korzystali kompozytorzy. Abstrahując od tego faktu (który zapewne przeszkadza tylko mi), P2 ma niesamowitą ścieżkę dźwiękową. Oryginalni kompozytorzy soundtracku do Persony 2, czyli Toshiko Tasaki, Kenichi Tsuchiya i Masaki Kurokawa stworzyli porządny kawałek niezapomnianej muzyki. Czy nowa generacja Atlusowego teamu oddała poprzedniej hołd, czy może poleciała po łatwiźnie? Czytaj dalej.