Archiwum kategorii: xbox360

Persona 4 Arena Ultimax – zapowiedź

persona 4 arena ultimaxJak już dobrze wiecie, posysam w bijatykach jak mało kto. Właściwie posysam we wszystkim, co nie jest turowym RPGiem bądź wizualną nowelą, ale to nieistotne. Ważne jest to, że Atlus po raz kolejny każe mi zignorować zdrowy rozsądek i pokazuje następną czwartą Personę, którą muszę mieć. No bo co, mam zignorować możliwość nawalania Margaret i Adachim? Zobaczmy czy kontynuacja Persony 4 Areny, Ultimax, ma jeszcze jakieś zalety. Czytaj dalej.

Demo Lightning Returns: Final Fantasy XIII – wrażenia

lrff13-demo-wrażeniaLightning, mimo że nigdzie nie zdążyła pójść, powraca w swojej ostatniej przygodzie pod tytułem Lightning Returns: Final Fantasy XIII. Dokładniej rzecz biorąc wraca w drugim tygodniu lutego, ale już od 21. stycznia możemy radować się namiastką jej finalnych (get it!?) przygód w wersji demonstracyjnej gry. Czy faktycznie jest się czym cieszyć? Czytaj dalej.

Star Ocean: The Last Hope International – wstępna recenzja

Star Ocean The Last HopeO dzisiejszej grze słyszałam same najgorsze rzeczy. Wymienia się koszmarną fabułę, nierówną grafikę i najgorszy możliwy dubbing. Wszystko to sprawiło, że moja opinia o Star Ocean: The Last Hope nawet przed obejrzeniem pierwszego filmiku z gry była niezbyt wysoka. Mimo to, kiedy dostałam ten tytuł w prezencie (za co nie mogę przestać dziękować!), postanowiłam dać jej szansę. Czy faktycznie jest aż tak źle? Czytaj dalej.

Persona 4: Arena – zapowiedź

Z cyklu bolesne wyznania: ni diabła nie umiem grać w bijatyki. Jestem upośledzona manualnie, dlatego zapanowanie nad combosami to dla mnie nadludzki wysiłek, który kończy się w najlepszym przypadku na tym, że przeciwnik wykańcza moją postać minutę później. Tym bardziej boli mnie owoc romansu Atlusa z Arc System Works, nad którym dziś sobie powzdychamy. Czytaj dalej.

Resonance of Fate – recenzja

Resonance of Fate recenzjaW tej generacji konsol tri-Ace dostali potężnej czkawki. Ich Infinite Undiscovery było kompletnym fiaskiem, a Star Ocean: The Last Hope kochają tylko rodzice i zagorzali fani. W tak zwanym międzyczasie jednak dłubali przy dzisiejszym tytule i osoby, które pomimo wcześniejszych wpadek się od nich nie odwróciły pewnie zgodzą się ze mną, że warto było czekać. Resonance of Fate to jeden z najciekawszych jRPGów na konsole HD. Czytaj dalej.

Krótka historia: Seria Tales

[Disclamer: Początkowo ten wpis miał być standardowym Powspominajmy, ale w międzyczasie trochę mu się urosło. Stąd też nowy tag. Kto wie, może w przyszłości coś innego się pod to podłapie. Poza tym określenie ‚krótka’ jest bardzo mylące. Zróbcie sobie do czytania obiad, czy coś.]

Jeśliby jRPGi uosobowić i zrobić im zdjęcie klasowe, to Final Fantasy i Dragon Quest byłyby tymi najpopularniejszymi dzieciakami w klasie. Reprezentowałyby całą szkołę i wygrywały wszelkie konkursy popularności. Tymczasem na drugim planie tego zdjęcia wariowałby klasowy klaun, czyli seria Tales. Zawsze miałam słabość do takich typów, więc nie widzę powodu by o nim trochę nie pogderać. Czytaj dalej.

Final Fantasy XIII-2 – wstępna recenzja

Final Fantasy XIII-2 recenzjaPo (średnio) zasłużonej przerwie wracam tylko po to, żeby gadać o pomyjach Square Enix? Zanim z obrzydzeniem wycofacie się do ulubionej wyszukiwarki czy innego Google Readera dajcie mi się wytłumaczyć. To była ciężka sesja. Wiadomo, że w takim czasie człowiek nie myśli jasno. Wpada tylko na ulubione portale w środku nocy żeby chociaż przez chwilę nie myśleć o tym, co jeden z dziewiętnastowiecznych niedorobionych filozofów mówił na dany temat. Wtedy wybawieniem staje się to proste, a jakież znaczące pytanie: So you think you can ride this Chocobo? Czytaj dalej.

Catherine – zapowiedź

Nie zdążyłam tego jeszcze uzewnętrznić na tym blogu, ale jestem wielką fanką serii Shin Megami Tensei. Szalenie lubię specyficzny klimat tej serii, jej podejście do mitologii, religii i filozofii oraz dobór tematyki. W ilu RPGach spotkaliście się z odrzuceniem wywołanym przez inną orientację seksualną, albo z chorobą Alzheimera? Przy tym mamy do czynienia z realistycznie napisanymi postaciami. Mimo że spotkamy się tradycyjnie z nastolatkami, będą oni posiadali masę zdrowego rozsądku, ale i wariactwa charakterystycznego dla licealistów. Ponadto SMT prezentuje jedne z najlepiej napisanych dialogów w RPGach. Weźcie pierwszą z brzegu grę z tej serii (a wybór jest spory), a zawsze znajdziecie tam rozmowy odpowiednie dla miejsca i czasu akcji. A tymi najczęściej nie są zaklęte i wymyślone lądy, a współczesne japońskie miasta i miasteczka. Shin Megami Tensei to oddech świeżego (choć nieco mrocznego) powietrza, o którym tak często mówi się w kontekście japońskich RPGów. Czytaj dalej.