Archiwum kategorii: tri-ace

Tokyo Game Show 2015 – część 1

banner-tgs2015cz1E3 może i jest gwiazdką graczy, ale growe weeby wiedzą, że prawdziwe święta następują każdego września, w trakcie Tokyo Game Show. Wtedy to japońscy twórcy gier chwalą się swoimi nowościami i obiecują rzeczy, których nie są w stanie zrealizować. Jak to w trakcie targów! Zobaczmy jak na razie wygląda tegoroczna weebowa gwiazdka. Czytaj dalej Tokyo Game Show 2015 – część 1

Reklamy

Exist Archive -The Other Side of the Sky-, walkiriowate dziecko tri-Ace

banner-existarchiveMimo tego, że tri-Ace zostało wykupione przez firmę zajmującą się głównie aplikacjami mobilnymi, samo studio wydaje się funkcjonować. Nie dość, że pracują nad piątym Star Ocean, to w tym tygodniu oficjalnie ogłosili wydanie zupełnie nowej gry pod okropnym tytułem Exist Archive -The Other Side of the Sky-. Dlaczego powinno nas to interesować? Czytaj dalej.

E3 2015 (z punktu widzenia Japonioentuzjasty)

e3-2015Wszystkiego najlepszego z okazji E3! Cieszę się, że możemy się spotkać w tym roku w takim gronie. W tym roku bez większej przesady mogę powiedzieć, że momenty były. Przede wszystkim firmy nauczyły się, że ludzi najbardziej interesują gry, a nie abstrakcyjne koncepty czy sprzęcior, dlatego mieliśmy maratony nowych zapowiedzi. Omówmy sobie zatem co fajniejsze rzeczy. Czytaj dalej.

Tokyo Game Show 2014 – część 1

tokyo game show 2014Znowu nastała Gwiazdka dla weebów, pod jaką to nazwą powinno funkcjonować Tokyo Game Show. O ile E3 jest wydarzeniem, podczas którego przedstawiciele firm głównie wymachują swoimi imponującymi sprzętami, to TGS jest imprezą stricte grową i na próżno tu oczekiwać nowości konsolowych. Właściwie z nowościami growymi też bywa cienko, bo głównym celem targów jest przedstawienie istniejących produktów. Tak czy inaczej weeby z całego świata oczekują, że na TGSie spełnią się ich growe fantazje. Czy ten rok to nareszcie ten rok?

(Tekst będzie w razie potrzeby uzupełniany co ciekawszymi piątkowymi informacjami!) Czytaj dalej.

Mitologia w grach: Valkyrie Profile

myth-valkyrie-profileOd czasu ukończenia szóstego roku życia uważam, że mitologie są super fajne. Najwyraźniej twórcy gier zgadzają się ze mną, bo często odwołują się do legend, historii i bóstw w swoich dziełach. Jako wielki ekspert w dziedzinie mitologii świata (czwarte miejsce w międzyszkolnym konkursie znajomości mitologii greckiej ‘00, bejbe), chciałabym dziś rozpocząć konfrontację klasycznych mitów z ich japońskimi perwersjami. Na pierwszy ogień idzie seria, która w całości opiera się na mitach nordyckich – Valkyrie Profile. Czytaj dalej Mitologia w grach: Valkyrie Profile

O słodka naiwności, czyli moje oczekiwania wobec Tokyo Game Show 2012

Dzięki wczorajszej konferencji Nintendo mam wrażenie, że w tym roku TGS przybył o tydzień wcześniej. Wii U, wyłączność na Bayonettę czy Monster Huntera to kawałki soczystych wiadomości o jakich większość zainteresowanych graczy mogła sobie marzyć. Mnie oprócz wiadomości o tym, że Monolith Soft (twórcy Xenoblade) pracuje nad czymś nowym te rewelacje nie ruszają, więc skupię się na całej reszcie. Było dużo edytowania i usuwania, głównie przez Square Enix. Oto lista rzeczy, które mam naiwną nadzieję zobaczyć w trakcie tegorocznych targów! Czytaj dalej.

Star Ocean: The Last Hope International – wstępna recenzja

Star Ocean The Last HopeO dzisiejszej grze słyszałam same najgorsze rzeczy. Wymienia się koszmarną fabułę, nierówną grafikę i najgorszy możliwy dubbing. Wszystko to sprawiło, że moja opinia o Star Ocean: The Last Hope nawet przed obejrzeniem pierwszego filmiku z gry była niezbyt wysoka. Mimo to, kiedy dostałam ten tytuł w prezencie (za co nie mogę przestać dziękować!), postanowiłam dać jej szansę. Czy faktycznie jest aż tak źle? Czytaj dalej.

Resonance of Fate – recenzja

Resonance of Fate recenzjaW tej generacji konsol tri-Ace dostali potężnej czkawki. Ich Infinite Undiscovery było kompletnym fiaskiem, a Star Ocean: The Last Hope kochają tylko rodzice i zagorzali fani. W tak zwanym międzyczasie jednak dłubali przy dzisiejszym tytule i osoby, które pomimo wcześniejszych wpadek się od nich nie odwróciły pewnie zgodzą się ze mną, że warto było czekać. Resonance of Fate to jeden z najciekawszych jRPGów na konsole HD. Czytaj dalej.