Archiwum kategorii: psx

Parasite Eve – Aya Brea ma ciężki tydzień w pracy

banner-parasiteeveNie jestem typem, który użala się nad przeszłością, ale wciąż nie mogę przeżyć tego, co się stało ze Squaresoftem. Pomyślcie ile fantastycznych gier wydali, nie wspominając nawet ich sztandarowej serii. Na samo Playstation wydali Xenogears, Legend of Mana, Vagrant Story, Chrono Chrossa, SaGę Frontier, Threads of Fate czy Brave Fencer Musashi. Wszystkie gry na swój sposób ciekawe i bardzo solidne. A jednak jest jeden tytuł, z którym czuję się wyjątkowo mocno związana – Parasite Eve. Dzisiaj parę słów o tym klasyku. Czytaj dalej.

Reklamy

20 lat Playstation – najlepsze soundtracki z (japońskich) gier na PSX!

15-best-psx-ostsUświadomiłam sobie, że w żaden sposób nie celebrowałam 20-lecia Playstation. Square Enix potrafił wprowadzić wszystkich w osłupienie tym, jak postanowił uczcić tę wyjątkową okazję, więc ja nie mogę być gorsza. Z tej okazji postanowiłam podzielić się z Wami moimi ulubionymi soundtrackami z pierwszego Playstation. Tylko piętnastoma, bo późno wymyśliłam ten wpis. Meh. Czytaj dalej.

10 powodów dla których Chrono Trigger jest najlepszym (japońskim) RPGiem

10 powodów dla których Chrono Trigger jest najlepszyChrono Trigger jest nie tylko jednym z najlepszych RPGów, ale także jedną z najlepszych gier w historii (jestem skłonna bronić tego poglądu, solo po lekcjach). Kiedy zachęcam ludzi do grania w japońskie gry, zawsze zaczynam od Chrono Triggera właśnie. Chcecie wiedzieć dlaczego? Powiem Wam, a co. Czytaj dalej.

Krótka historia: Seria Tales

[Disclamer: Początkowo ten wpis miał być standardowym Powspominajmy, ale w międzyczasie trochę mu się urosło. Stąd też nowy tag. Kto wie, może w przyszłości coś innego się pod to podłapie. Poza tym określenie ‚krótka’ jest bardzo mylące. Zróbcie sobie do czytania obiad, czy coś.]

Jeśliby jRPGi uosobowić i zrobić im zdjęcie klasowe, to Final Fantasy i Dragon Quest byłyby tymi najpopularniejszymi dzieciakami w klasie. Reprezentowałyby całą szkołę i wygrywały wszelkie konkursy popularności. Tymczasem na drugim planie tego zdjęcia wariowałby klasowy klaun, czyli seria Tales. Zawsze miałam słabość do takich typów, więc nie widzę powodu by o nim trochę nie pogderać. Czytaj dalej.

Persona 2 Innocent Sin Original Soundtrack – recenzja

Muszę przyznać, że czekałam na ten soundtrack. Persona 2 ma fantastyczną muzykę, ale zawsze brakowało mi w niej oderwania się od możliwości dźwiękowych starego PSX. W kompozycjach zawsze słychać z jakiego rodzaju syntezatora korzystali kompozytorzy. Abstrahując od tego faktu (który zapewne przeszkadza tylko mi), P2 ma niesamowitą ścieżkę dźwiękową. Oryginalni kompozytorzy soundtracku do Persony 2, czyli Toshiko Tasaki, Kenichi Tsuchiya i Masaki Kurokawa stworzyli porządny kawałek niezapomnianej muzyki. Czy nowa generacja Atlusowego teamu oddała poprzedniej hołd, czy może poleciała po łatwiźnie? Czytaj dalej.

Persona 2: Innocent Sin – zapowiedź

persona innocent sin psp zapowiedzAch, Persona. W chwili obecnej ta seria jest dla Atlusa mniej więcej tym, czym dla Square(-Enix) przez długie lata było Final Fantasy. Co prawda jesteśmy dopiero na etapie czwartej części, jednak ilość remake’ów i wojowniczy fandom są proporcjonalne do tego, co posiada legendarna seria SE.

Potwór zwany Megami Tensei jest powodem powstania wielu podserii. Mamy Personę, Devil Summonera, Demikids, Digital Devil Sagę, a ostatnio ogłoszono, że Devil Survivor także został podserią. Z zawiłościami tego giganta zaczynam rozumieć nowych fanów, którzy nie chcą mieć do czynienia z niczym poza Personą. No dobra, nadal ich nie rozumiem, ale zawiłe to to jest. Czytaj dalej Persona 2: Innocent Sin – zapowiedź

Powspominajmy: Valkyrie Profile 2: Silmeria

Mitologie z różnych stron świata to jedno z moich wielu zamiłowań z lat najmłodszych, oprócz dinozaurów i astronomii. O ile jednak pozostałe w końcu porzuciłam (ew. dowiedziałam się, że muszę posiadać umiejętność liczenia by je rozumieć), to przypowieści dziwnych treści zostały ze mną do dziś. Kiedy więc dowiedziałam się, że Japończycy stworzyli grę inspirując się motywami z mitologii skandynawskiej… postanowiłam całą wiedzę na ten temat wyrzucić do mentalnego śmietnika. W końcu to japońska gra. Czytaj dalej.

Tactics Ogre: Let Us Cling Together – wstępna recenzja

Tactics Ogre PSPIleż to lat minęło odkąd skończyłam Final Fantasy Tactics! Mimo że dialogi w wersji na stare dobre Playstation były w swojej klarowności podobne do mojej gramatyki, to i tak fabularnie gra wielokrotnie przebijała pozostałe części serii. FFT było poważne, dramatyczne i opowiadało historię w której nie było jednoznacznych wyborów. Że już nie wspomnę o takim drobiazgu jak szalenie udana rozgrywka taktyczna i rewelacyjna muzyka. FFT to było to.

Przewijamy do roku 2010 kiedy to samozwańczy weteran wszystkiego, co RPGowe[1] bez większego entuzjazmu ogląda nowości. Spojrzenie przykuwa ten oto trailer: Czytaj dalej.