Archiwum kategorii: imprezy!

O słodka naiwności, czyli moje oczekiwania wobec Tokyo Game Show 2012

Dzięki wczorajszej konferencji Nintendo mam wrażenie, że w tym roku TGS przybył o tydzień wcześniej. Wii U, wyłączność na Bayonettę czy Monster Huntera to kawałki soczystych wiadomości o jakich większość zainteresowanych graczy mogła sobie marzyć. Mnie oprócz wiadomości o tym, że Monolith Soft (twórcy Xenoblade) pracuje nad czymś nowym te rewelacje nie ruszają, więc skupię się na całej reszcie. Było dużo edytowania i usuwania, głównie przez Square Enix. Oto lista rzeczy, które mam naiwną nadzieję zobaczyć w trakcie tegorocznych targów! Czytaj dalej.

Podyskutujmy: Tokyo Game Show 2011

Tegoroczny TGS stanął pod znakiem mniej lub bardziej oczekiwanych portów i remake’ów. Na pierwszy ogień poszły handheldy i mocne teoretyzowanie na ich temat. Nie przepadam za gadaniem o konsolach, które ledwo co pojawiły się na rynku/jeszcze nie zostały wydane, bo ich promowanie wygląda jak zabawa sześcioletnich chłopców[1]: ‘I on będzie miał takie wieeeelkie lasery! Najpierw będzie dwadzieścia sześć tytułów, a potem jeeeeeszcze więcej!’. A jak ponad rok temu 3DS dostał imponującą listę potencjalnych tytułów, tak do tej pory nie zrealizowano nawet 1/4 tych ambitnych zamiarów. Dlatego kiedy Sony wyskoczyło z równie długim… potencjałem dla Vity, nie zrobiło to na mnie większego wrażenia. Szczęśliwie jednak pojawiło się parę rzeczy, które można wstępnie obślinić. Czytaj dalej.