Najlepsze (japońskie) gry 2015 roku!

Parę lat już minęło odkąd założyłam tego bloga, ale rzadko kiedy zdarza mi się zagrać w tyle gier w ciągu roku żeby móc robić podsumowania. Jakoś tak się jednak złożyło, że w 2015 roku udało mi się zagrać w parę premierowych gier i pomyśleć, że to był dobry rok. Zapraszam Was zatem do przeczytania o moich ulubionych grach, które wyszły w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Ostrzegam: będzie dużo animu.

  1. Oreshika: Tainted Bloodlines

oreshika

Oreshika wyszła znikąd i mnie zaskoczyła. Jest tu niespotykany system zmiany członków drużyny, walka z czasem i feudalnymi demonami oraz przeurocze fretki wspierające nas w trudnych chwilach. Dodajmy do tego ładne obrazki oraz klimatyczną ścieżkę dźwiękową i naprawdę nie ma na co narzekać. Oreshika to naprawdę solidna pozycja z niespotykanymi w innych RPGach rozwiązaniami.

 

  1. Persona 4: Dancing All Night

p4dan

Nie da się ukryć, że Dancing All Night było moim GOTY w momencie ogłoszenia, że wyjdzie na świat. Gra rytmiczna z muzyką z Persony! Z tańczącym Kanji, którego mogę ubrać w elegancki ciuch! Czegóż kobieta może chcieć więcej od życia, serio. Co prawda jest w Dancing All Night kilka rzeczy, które mi przeszkadzają, ale nie bez powodu niemal każdego wieczora odpalam grę żeby zobaczyć czy może jednak uda mi się przejść “The Fog” na wysokim poziomie trudności.

 

  1. Kingdom Hearts 2.5 HD ReMix

kh25

Technicznie rzecz biorąc drugi HD ReMix wyszedł w grudniu 2014 roku, ale wszyscy wiemy, że o takich grach się łatwo zapomina we wszelkich podsumowaniach (chociażby dlatego, że większość jeszcze w nie nie grała). Drugi HD ReMix jest fantastyczny: zawiera dwie najsolidniejsze gry z serii oraz mnóstwo usprawnień i dodatków, których zachodni gracze jeszcze nie widzieli. Będę szczera: nawet z usprawnioną kamerą i sterowaniem pierwsze Kingdom Hearts jest dla mnie katorgą, więc naprawdę nie będę oceniać jeśli pierwsze kroki skierujecie właśnie do drugiego wydania HD. I zagracie w samo Birth By Sleep. Serio, ja nie oceniam.

 

  1. The Legend of Heroes: Trails in the Sky SC

titssc

Człowiek by się spodziewał, że czekanie cztery lata na bezpośrednią kontynuację gry ostudzi zapał i zmniejszy radość z grania w rzeczony sequel. Nie w przypadku Trails in the Sky! Kiedy tylko odpaliłam Drugi Rozdział historii Estelle, natychmiast poczułam się jakbym wróciła do domu i spędziłam kolejne dziesiątki godzin w jej świecie, radując się każdą minutą. Tak rozbudowanego i szczegółowo opisanego świata w japońskich RPGach ze świecą szukać.

 

  1. Steins;Gate

steinsgate

Steins;Gate nie jest w żadnym wypadku nowością na rynku, w końcu oryginalną premierę w Japonii miało w 2010 roku. Tak się jednak szczęśliwie złożyło, że anglojęzyczna premiera wersji konsolowych miała miejsce dopiero teraz. I, co ja Was będę okłamywać, ta seria zawładnęła moim serduchem i umysłem na dobrych parę miesięcy. SciFi z silnym emocjonalnie wątkiem to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. Jeszcze bardziej lubią zaś kiedy jest do tego grupka zapamiętywalnych postaci ze świetnym protagonistą na czele, charakterystyczna kreska i świetna muzyka. W ciągu tego roku przeszłam Steins;Gate trzy razy, a anime oglądałam na zapętleniu przez kilka tygodni. A ja naprawdę nie mam zdrowia do animu. Jeśli jeszcze nie graliście w Steins;Gate to naprawdę polecam – jest to najprawdopodobniej najbardziej solidna wizualna nowela z jaką się spotkałam. Chodzą ploty, że nareszcie udało się pokonać problemy z licencjami i gra wyjdzie na Steamie. Jeśli myślicie, że nie kupię tej gry po raz trzeci… to się mylicie.

 

I tak to wygląda! Jestem ciekawa jak wyglądają Wasze gry roku – czekam na komentarze poniżej! Korzystając zaś z okazji życzę wszystkim udanego Nowego 2016 Roku! Coby nareszcie nam wyszła piąta Persona i może parę innych fajnych gier (piszę to w momencie kiedy wyszedł news o PCtowym porcie FFIX, więc zapowiada się nieźle).

Advertisements

3 uwagi do wpisu “Najlepsze (japońskie) gry 2015 roku!

  1. Bazując na Twoich zapewnieniach o fajności SG i trwającej jeszcze promocji w PSN — skusiłem się na tę nowelkę. Wiedz jednak, że jak mi się nie spodoba, to wrócę z awanturą. Ale to może chwilę potrwać, bo właśnie dzielę czas między TloH: Trails of Cold Steel i Story of Seasons ;)

    1. Mogę zapewnić, że jeśli Ci się nie spodoba, to tylko będzie świadczyć o Twoim guście. ;) SG jest fantastyczne, chociaż wielu osobom dłużą się pierwsze rozdziały (bo nic konkretnego się wtedy jeszcze nie dzieje). Ja pokochałam miłością pierwszą niemalże od początku.

      Też właśnie zaczęłam Trails of Cold Steel, zacna rzecz, zacna.

      1. Ano — nie będę się spierał. Boję się tylko, że wzięcie wersji na PS3 było błędem, bo to raczej nie jest gra na stacjonarną konsolę. Ale skusiła mnie odrobinę niższa cena ;)

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s