Hatoful Boyfriend – recenzja

banner-hatofulNiewiele jest w moim hobby gier, które sprawiają, że jestem z niego dumna. Jest sporo takich, przez które się go wstydzę (vide: połowa gier na Vitę), ale takich, które mnie napawają dumą jest naprawdę niewiele. Dzisiaj opiszę Wam jedną z nich. Grę o randkowaniu gołębi (i innych ptaków).

Skoro zostaliście ze mną pomimo wstępu to już widzę, że Hatoful Boyfriend Wam się spodoba. Zdradzę Wam tajemnicę – w tej grze wcale nie chodzi o miłowanie upierzonych! Jasne, jest kilka ścieżek fabularnych w których kończy się wyznaniem miłości, ale cała zabawa zaczyna się po przejściu ich wszystkich. Bo Hatoful Boyfriend to jedna ze zmyślniejszych Visual Noveli, w które grałam. No ale zacznijmy od początku.

hatoful boyfriend

W Hatoful Boyfriend wcielamy się w licealistkę o dowolnie wybranym imieniu, która jest jedynym człowiekiem uczęszczającym do elitarnej szkoły dla gołębi – St. PigeoNation Institute. Dlaczego jesteśmy jedynym człowiekiem w tej placówce? Dlaczego gołębie mają własne szkoły? Dlaczego mówią? Mają drużynę lekkoatletyczną? To bardzo dobre pytania, ale najlepiej będzie jeśli o nich zapomnicie na czas randkowania. Lepiej wchłania się absurd.

Gra powstała – wiem, że ciężko w to uwierzyć – jako żart Prima Aprilisowy. Autorka, Moa Hato, początkowo stworzyła króciutką flashową gierkę o randkowaniu gołębi, którą internet podchwycił i pokochał. Sukces żartu sprawił, że projekt przerodził się w autentyczną grę, która tylko do pewnego momentu jest parodią gatunku otome. Moa Hato opowiada, że chciała stworzyć coś, co będzie niedorzeczne i szalone, ale po poznaniu świata, sprawi, że całkowicie pochłonie gracza. I wiecie co? Udało jej się to!

Niestety, nie mogę Wam opowiedzieć ze szczegółami co sprawia, że Hatoful jest tak fajną grą, bo to by zepsuło całą zabawę. Uwierzcie mi zatem na słowo, że odczujecie tu całe spektrum emocji: radość, strach i rozdzierający smutek. Jak napisała Angie Gallant w swoim legendarnym Let’s Playu (spoilery!), randkowanie gołębi to ból i cierpienie! Człowiek wchodzi w to, chcąc się powyśmiewać, ale wychodzi zapłakany.

hatoful boyfriend best protagonist

Z rozgrywkowego punktu widzenia Hatoful nie jest wyjątkowo rozbudowane. Jest to zwykła Visual Novel, w której raz na jakiś czas dokonujemy wyborów. Wybory wpływają na to, jakie ścieżki nam się otwierają i do jakiego zakończenia dążymy. Tych jest do zdobycia trzynaście, a po przejściu kilku z nich otwiera się specjalny tryb fabularny ostentacyjnie nazwany już Hurtful Boyfriend i to on, moi mili, jest gwoździem programu. O ile Hatoful jest parodią otome, to Hurtful jest czytanką detektywistyczną z morderstwem w roli głównej. Ha, tego się nie spodziewaliście. Ale już nic więcej nie wyciągnięcie ode mnie jeśli chodzi o fabułę.

Wersja, którą możecie kupić na GoGu, Steamie i innych takich jest wersją HD Hatoful Boyfriend. Ma elegancki interfejsik i duże, ładne obrazki. Nie mam żadnych zatrzeżeń. Należy jednak parę słów wspomnieć o tłumaczeniu autorstwa Nazerine, które jest prześmieszne i właściwie w dużej części to dzięki niemu w Hatoful tak dobrze się gra. Oceńcie na podstawie screenshotów, które tu powstawiałam.

hatoful boyfriend 2015-05-31_000132015-05-30_000022015-05-30_00003

Muzycznie jest w porządku. Pojawia się tu muzyka klasyczna, parę kompozycji własnych i wszystkie świetnie budują nastrój. Chociaż nie ukrywam, jest tu parę ścieżek, które przebijają wszystkie inne chociażby przez absurd sytuacji, w których się pojawiają.

Kochani, zbliżają się letnie wyprzedaże – zainwestujcie tych kilka dolarów w jedną z najbardziej absurdalnych i przejmujących noweli wizualnych. Nie pożałujecie. No, chyba że chcecie pograć na konsolach. Wtedy musicie uzbroić się w cierpliwość.

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Hatoful Boyfriend – recenzja

  1. Właśnie ostatnio zaczęłam w to grać! :D W pracy, chciałam coś stestować, słyszałam i czytałam o tej grze sporo (kilka osób z zespołu nadal fejspalmuje na samo wspomnienie o Hatofulu), ale nie oczekiwałam, że serio jest takie przyjemne do czytania i, hm, bezpretensjonalne?
    Na pewno będę czytać dalej, tylko jeszcze nie wiem kiedy :D

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s