10 najlepszych (japońskich) gier na Nintendo DSa!

baner-10dsNintendo Dual Screen, czyli druga najlepiej sprzedająca się konsola do gier, w zeszłym tygodniu obchodziła dziesiąte urodziny! Postanowiłam uczcić tę okazję stworzeniem listy moich ulubionych dziesięciu gier na tę skądinąd uroczą konsolkę. Zadanie było trudne, bo ilość gier na DSa spokojnie wystarczyłaby na znacznie większe listy, ale wybrnęłam z niego najlepiej jak umiałam. Przedstawiam Wam zatem weebową listę 10 (moim zdaniem) najfajniejszych gier na Nintendo DSa!

10. Valkyrie Profile: Covenant of the Plume

10-vpcotp

Valkyrie Profile na DSa daleko do ideału. System walki jest dyskusyjny, bo karze gracza za brak umiejętności (nie dając czasu na naukę), a i sama zmiana trybu gry z pseudo-platformówki z RPGiem na lekko zmutowane sRPG też budzi wątpliwości. Mimo to CotP to Valkyrie Profile pełną gębą. Jest tu przygnębiająca historia, ciekawe postaci i fascynująca mitologia. Wszystko to zostało zlokalizowane przez Alexandra O. Smitha, czyli człowieka odpowiedzialnego za tłumaczenia wszelkich gier Yasumiego Matsuno. Niech Was nie zmyli powłoka Mortal Isometric, ta gra to godny spadkobierca serii i bolesne przypomnienie, że raczej się już nie doczekamy kolejnej gry z Valkyrią w roli głównej.

Nawet nie wiecie jak ja tęsknię za tą serią.

 

9. Radiant Historia

radiant historia

Radiant Historia to bardzo klasyczny RPG, który nie traktuje swoich odbiorców jak przygłupów. Fabuła i postacie są tu podejrzanie zrównoważone i dojrzałe, a sam system walki pomimo pozornej prostoty oferuje ciekawostki, które sprawiają, że nie nudzi się nawet po tych kilkunastu godzinach skakania w czasie. Radiant Historia jest takim troszkę starszym i poważniejszym bratem Chrono Triggera, choć (proporcjonalnie) ze znacznie mniejszym budżetem.

 

8. Shin Megami Tensei: Strange Journey

8-smtsj

Ależ rzeczy się działy w internecie kiedy Atlus zapowiedział powstanie Strange Journey. Spazmy i latające majtki. Niektórzy fani do dziś kłócą się, czy ta gra to czwarte “prawdziwe” Shin Megami Tensei, a nie SMT IV, takiż to był powrót do głównej serii. Sama gra jest cudownie siermiężna. Nie ma tu żadnego bzdurnego animu, zamiast tego długaśne lochy do zwiedzania, chore ilości demonów do zfuzjowania i oczywiście dylematy pt. Law/Chaos/Neutral.

 

7. Phoenix Wright Ace Attorney 3: Trials and Tribulations

ace attorney 3 trials tribulations

W mojej weebowej głowie nie ma wątpliwości, że Ace Attorney to seria obowiązkowa dla każdego lubiącego gry człowieka, który może czytać i słuchać. Szczegóły możecie sobie poczytać tutaj, ja natomiast Wam powiem, że trzecia gra trafiła tu po prostu dlatego, że jest moja ulubiona. A, no i mimo że oryginalnie gry pojawiły się na GBA, to zlokalizowane zostały dopiero na DSie.

 

6. Trauma Center: Under the Knife 2

trauma center under the knife 2

Trauma Center to fantastyczna seria, w której animu postacie walczą z wirusami z kosmosu. Osobiście wolę kiedy seria znajduje się na konsolkach z rysikami (mogę powstrzymać trzęsące się ręce!), a UtK jest równie solidna jak tytuły na Wii, dlatego ląduje na tej liście. Let’s begin the operation!

 

5. Fire Emblem: Heroes of Light and Shadow

new mystery fire emblem ds

Fire Emblem: Shadow Dragon było kiepskim remakiem pierwszej gry, dlatego też kiepsko się sprzedał. A szkoda, bo przeróbka drugiej gry z serii pod przydługim tytułem Fire Emblem: New Mystery of the Emblem: Heroes of Light and Shadow poprawiła każdy możliwy błąd poprzedniczki. Jest tu postać, którą tworzymy na swoje podobieństwo, urozmaicone jednostki, różne poziomy trudności i znacznie ciekawsza fabuła. Nie jest to co prawda gigantyczne monstrum pod postacią Awakening, ale także bardzo przyjemny przedstawiciel gatunku sRPG.

 

4. Hotel Dusk: Room 215

hoteldusk

Hotel Dusk: Room 215 to jedna z najbardziej stylowych gier na DSa. Dochodzi do tego bardzo fajny, inteligentnie napisany skrypt i czarujący główny bohater… i w zasadzie więcej mi do szczęścia nie potrzeba!

 

3. 999: Nine Hours, Nine Persons, Nine Doors

ds 999 nine persons doors hours

999 przekonało mnie, że Visual Novel może przedstawiać sobą więcej niż okropnie napisane i narysowane haremówki. Jest tu banda zupełnie niespotykanych w tym medium postaci, dobrze poprowadzona intryga i masa specyficznego uroku, którego moim zdaniem nie dała rady pociągnąć kontynuacja gry pod postacią Virtue’s Last Reward.

 

2. Shin Megami Tensei: Devil Survivor

devil survivor smt

Devil Survivor był przez długi czas moją ulubioną grą z serii. Tyleż tu mniej lub bardziej subtelnych odwołań do socjologii, że moje absolwenckie serce fruwało z radości! Poza tym jest tu solidna, choć może nieco przewidywalna fabuła i takież postacie. Poza tym te demony – masa, masa demonów do walki i tworzenia, których tłumy możemy wykorzystać w trakcie walki. Devil Survivor jest dobry i tu, i na 3DSie. Bierzcie w ciemno.

 

1. The World Ends With You

twewy

Po długim i intensywnym myśleniu stwierdziłam, że pomimo dużej konkurencji TWEWY zasługuje na pierwsze miejsce w moim prywatnym rankingu. Co prawda mój wewnętrzny hipster ubolewa nad tym, że podzielam zdanie z masami, ale w tym przypadku mają one rację. The World Ends With You to najciekawsza i najsolidniejsza produkcja Square Enix od niepamiętnych czasów. Jest masa ciekawych pomysłów artystycznych i technicznych, które jakimś cudem kleją się w spójną całość. Czy zobaczymy kiedyś kontynuację tego bardzo udanego projektu? Odpowiedź jest jedna: Square Enix.

Wszystkiego najlepszego, DSie, dzięki za te wszystkie cudeńka! Jakie są Wasze ulubione gry na tę cudnej urody maszynkę?

Reklamy

7 uwag do wpisu “10 najlepszych (japońskich) gier na Nintendo DSa!

  1. Jechałam powoli w dół i ciągle nie widziałam TWEWY i tak strasznie się zmartwiłam ;_;, ale ostatecznie zasłużone pierwsze miejsce mnie uspokoiło, dziękuję ♥

    Osobiście na takiej liście miałabym jeszcze Rune Factory 3, Ghost Trick (polecam bardzobardzobardzo, szczególnie że gustujesz w Feniksie Wrajcie), Elite Beat Agents, trzeciego psora Laytona, Pokemon Black i moooże Theresię. Strasznie dziwny to przypadek, ten ostatni, bo z jednej strony ci się podobało i chcesz polecić innym, ale z drugiej przypominasz sobie, że gameplay w sumie kulał + miałaś traumę, bo jednak były tam pewne…obrzydliwości… i właściwie to nijak da się polecić takie coś.

    1. Ghost Trick to wielka plama na moim honorze, obiecuję, że zagram! Elite Beat Agents natomiast skopało mi tyłek okrutnie. Posysam w tej grze gorzej niż w Prodżekcie Diwa. Ooo, nie wiem jakim cudem Theresia nie trafiła na mój radarek. Na pewno się zainteresuję, dziękować za cynk!

      Czy trzeci Layton spodoba mi się nawet pomimo tego, że nie lubiłam pierwszej gry? Przeszłam i odejszłam byłam od serii z lekkim skrzywieniem nosa.

      1. Przepraszam za poślizg, ale przeprowadzka+studia+choroba+bajzel w tzw. rodzinie ;_;

        Strasznie trudno odpowiedzieć na Twoje Laytonowe pytanie, bo w sumie schemat rozgrywki w kolejnych odsłonach się nie zmienia, ogólny design artystyczny i muzyczny też pozostaje taki sam, więc teoretycznie jak nie lubiłaś jedynki to tutaj też powinno być podobnie. Z drugiej strony mnie też Curious Village nie powaliło, za to w kolejnych dwóch częściach kompletnie się zakochałam. IMO powinnaś spróbować, ale bez podejścia, że meh, te postacie to takie nie kawaii i w ogóle taką wiochą zajeżdża (tak wyglądało moje podejście na początku, przyznam się), tylko potraktuj to jak coś odrębnego. Wiadomo, jak już jest się przywiązanym do Hershela i Luka to bardziej się przeżywa DAT ENDING, ale, serio… Trzeba nie mieć serca, żeby nie być tym poruszonym.

  2. Moja lista zgadza się z Twoją w 80% z tą różnicą, że zamieniłbym gry z poz. 6 i 5 na Castlevanię:OotE i właśnie Ghost Trick. Swoją drogą to straszna popelina że jeszcze nie grałaś, zwłaszcza że nówki na eBayu chodzą po ok. 60zł z wysyłką.
    Cieszy wysokie miejsce Hotelu Dusk (R.I.P. Cing).
    Elite Beat Agents, w porównaniu do pierwowzoru – Osu! Tatakae! Ouendan; nie jest trudne, a co do Lost Future – warto, choćby dla fabuły…

  3. Nie grałam w żadną z powyższych, aczkolwiek kilka mam w planach. Moimi ulubionymi grami na DSa są Pokemon Platinum i Princess Debut. Atelier Annie i Witch’s Wish jeszcze mi się bardzo spodobały, ale nie ukończyłam, bo mam spiracone i przejdę dopiero gdy wreszcie kupię oryginały. Okamiden i Pokemon Conquest z kolei okazały się zbyt trudne ;_;

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s