Tales of Hearts R, czyli serce rośnie na kolejne Tales po angielsku

tales of hearts rCo to się dzieje z tym pozajapońskim Namco! W zeszłym roku Tales of Xillia, w tym roku jej sequel, a zanim 2014 dobiegnie końca dostaniemy kolejną grę z serii, i to na Vitę! Jakby tego było mało, to w przyszłym roku możemy oczekiwać premiery Tales of Zestiria, które nawet nie miało swojej japońskiej premiery. Nic, tylko brać i grać! Przyjrzyjmy się zatem Hearts R, bo mam słabość do gier na Vitę.

Tales of Hearts oryginalnie wyszło na Nintendo DS w 2008 roku i było jedną z gier z serii, która nie pojawiła się w anglojęzycznej wersji. Parę lat temu Namco stwierdziło, że dawno nie robili eksluzywnych dla zupełnie innych konsol wersji ich gier i wypuścili Hearts na Vitę, dodając jej literkę R, coby gier nie pomylić.

Tales-of-Hearts-R

Głównym bohaterem gry jest Kor/Shing Meteor(yte), niewłaściwy człowiek w niewłaściwym miejscu, który trafia na Kohaku i Isuiego Hearts. W trakcie walki z Groźnymi Rzeczami, które gonią wyżej wspomniane rodzeństwo, spiria (wola i emocje) Kohaku zostaje zainfekowana. Nasz pomocny główny bohater chcąc oczyścić duszę Kohaku poprzez magiczny rytuał, uszkadza spirię dziewczyny, co sprawia, że rozsypuje się ona po całym świecie. Poczuwając się do odpowiedzialności, Kor/Shing wyrusza w poszukiwaniu zaginionych fragmentów. Jeśli mam być szczera, to jest to najbardziej interesujące wprowadzenie z jakim spotkałam się w Tales. Spodziewam się przyzwoicie głupiego animu.

Jeśli chodzi o system walki, to Hearts R prezentuje nieco zmodyfikowaną wersję tego, co mogliśmy zobaczyć w większości gier od czasu Tales of the Abyss. Jedyne, co wyróżnia Hearts to skupienie się na combach wykonywanych w powietrzu. Brzmi to średnio ekscytująco, a szkoda, bo oryginalna gra opierała swój system na emocjach bohaterów. R, niestety, zupełnie ten aspekt ignoruje. Tak czy inaczej system walki wygląda umiarkowanie zachęcająco i mam nadzieję, że będzie równie uzależniający co w innych grach z serii.

Tales-of-Hearts-R

Niepokoi mnie też prezentowana dotychczas jakość lokalizacji gry. Dubbing został pominięty, a imiona zostały bez sensu pozmieniane nie tylko wobec oryginału, ale także wobec Graces, w którym pojawili się już główni bohaterowie gry. Nie da się ukryć, że Tales of Hearts R w wersji angielskiej to efekt bardzo głośnej żebraniny fanów na Twitterze, ale szkoda by było żeby Namco potraktowało grę na odwal się ze względu na to.

Tak czy inaczej uzbrojona w konsolkę i dużą dawkę optymizmu czekam na Tales of Hearts R, które w Europie pojawi się już 14. listopada. Czy też czekacie na ten tytuł?

Reklamy

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s