Danganronpa 2: Goobye Despair – recenzja

banner-dr2Po zdecydowanie zbyt wielu miesiącach oczekiwania dożyliśmy premiery drugiej Danganronpy. Pierwsza podobała mi się, delikatnie sprawę ujmując, bardzo. Jako że z natury jestem krytyczną osobą, sequel miał niemalże niemożliwe zadanie w postaci przebicia mojej miłości do pierwszej gry. Czy udało mu się to? Zobaczmy.

Danganronpa: Happy Trigger Havoc nie jest grą idealną, ale niewiele jej do (mojego) ideału brakuje. Jest ciekawa, zabawna, dziwna i ma intrygującą oprawę audiowizualną. Kontynuacja nie ustępuje jej kroku pod żadnym względem i to od samego początku. Podobnie jak w pierwszej grze, przeciętny protagonista trafia razem z grupką uczniów do Hope’s Peak Academy – szkoły dla wybitnych licealistów. Tym razem jednak licealiści w bliżej niewiadomych okolicznościach trafiają na bezludną wyspę pod opieką króliczej nauczycielki – Usami, która chce wyłącznie tego, żeby uczniowie przyjemnie spędzali czas i umacniali przyjaźń między sobą. Wszystko to oczywiście musi się zmienić, bo pojawia się Monokuma, który sielankę przemienia w znaną z pierwszej gry wariację Battle Royale.

danganronpa 2Fun fact: w trakcie gry zrobiłam prawie 400 zrzutów ekranu.

O ile pierwsza Danganronpa trochę robiła z graczy idiotów, szczególnie podczas pierwszego rozdziału, to jej kontynuacja od początku igra z oczekiwaniami. Postaci są znacznie mniej szablonowe, protagonista jest znacznie bardziej interesujący, a fabuła szaleje od pierwszych linijek tekstu poprzez stawianie na głowie oczekiwań czytelników, zwłaszcza fanów poprzedniej Danganronpy. Tak więc nawet weterani jedynki będą mieli ogromne trudności z odgadnięciem motywacji postaci, czy przewidzeniem kolejnych wydarzeń fabularnych.

Rozgrywkowo dwójka nie różni się radykalnie od pierwszej gry. Ponownie mamy trzy tryby rozgrywki: czytankę, śledztwo i proces klasowy. Pierwsza nie zmieniła się wcale, ponownie czytamy tekst i biegamy tam, gdzie zaprosi nas gra. Różnica polega jedynie na sposobie poruszania się. Pomiędzy wyspami sterujemy naszym bohaterem w dwóch wymiarach, podziwiając kolorowe widoczki. Gra zachęca do korzystania ze spacerów poprzez dodanie poziomów naszego protagonisty, który po przebyciu określonej ilości kroków oraz przy interakcjach z otoczeniem zyskuje punkty doświadczenia. Levele przekładają się na to, ile umiejętności może nasz heros dzierżyć jednocześnie.

danganronpa 2 ibukiNa obrazku: sama prawda

Niewielką, choć istotną zmianę przeszły social linki z pozostałymi postaciami. W pierwszej grze bohaterowie posiadali różną ilość wydarzeń pozwalających na uzupełnienie ich świadectw (tj. wymaksowanie social linku), tutaj natomiast każda postać ma ich pięć, niezależnie od tego, czy ginie w pierwszym rozdziale, czy dożywa do końca przygody. Same interakcje także są nieco bardziej wartościowe niż w pierwszej grze i pozwalają lepiej poznać współtowarzyszy niedoli, którzy są mocno niedoskonali, ale przez to intrygujący.

Śledztwo nie zmieniło się zbytnio. Tak, jak poprzednio, szukamy tu śladów i rozmawiamy z postaciami próbując odkryć kto i jak zabił. Procesy klasowe zmieniły się głównie w minigierkach. Układanie anagramu stało się znacznie bardziej upierdliwe, bo teraz musimy dobierać litery parami i uważać, żeby różne litery się nie zderzały. Podobnie jest z moją ulubioną gierką rytmiczną, która oprócz zmiany nazwy wymaga od nas także rytmicznego puszczania przycisku na padzie oraz dobierania końcowego argumentu z rozsypki czterech słów.

2014-08-30-201056danganronpa 2danganronpa 2danganronpa 2danganronpa 2

Nowością jest Rebuttal Showdown, czyli minigierka polegająca na kłótni z jedną osobą. Argumenty, które posiadamy, przybierają formę mieczy, którymi musimy przeciąć słaby punkt obrony naszego przeciwnika. Fajna to minigierka, ale przede wszystkim potrzebna zmiana w tym, jak toczą się procesy. W poprzedniej grze tylko główny bohater aktywnie uczestniczył w dyskusji i obalał cudze argumenty, tutaj natomiast ożywia to całą klasę i zarazem rozgrywkę.

Gra stoi na tym samym silniku i tych samych artystach, tak więc wygląda podobnie. Lokacje zmieniły się natomiast z nudnych sal i szkolnych korytarzy w coraz bardziej szalone atrakcje na wyspach. Wszystko wygląda kolorowo i równie pop artowo jak w pierwszej grze. Mimo że w grze pojawiają się nagrania z oryginału, to nowe ścieżki muzyczne są znacznie bardziej intensywne i zwariowane niż w pierwszej grze, jak na sequel przystało. Dubbing jest solidniejszy niż w pierwszej grze, głównie ze względu na pojawienie się większej ilości aktorów-weteranów. Wszystkie postaci są równie wyraziste w japońskiej, jak i angielskiej wersji językowej, ale dla weebów zawsze istnieje opcja pozostania przy oryginalnych głosach.

danganronpa 2 ibuki

Danganronpa 2 posiada mnóstwo dodatków poza główną grą. Mamy możliwość wcielenia się w króliczkę-nauczycielkę w nieco niezgrabnej grze akcji, w której walczymy z Monobestiami, przeczytania bardzo ciekawej czytanki Danganronpa IF, opowiadającej alternatywną historię wobec tego, co wydarzyło się w pierwszej grze oraz Island Mode, który polega na tym, co Usami pierwotnie sobie zamierzyła – idyllicznym życiu na wyspie i pogłębianiu przyjaźni między uczniami akademii. Do tego dochodzą galerie do odblokowania i okazuje się, że w grze nie brakuje rozrywek poza przechodzeniem głównej ścieżki fabularnej.

Gra ma swoje wady. Niektóre „usprawnione” minigierki w trakcie rozpraw doprowadzają do szału, a po stronie tłumaczenia zdarzają się więcej niż sporadyczne literówki i błędy ortograficzne (plus zauważalne usterki przy edycji tekstu). Wszystko to jednak stanowi minimalne usterki i zupełnie nie zmniejsza radości z gry.

danganronpa 2danganronpa 2danganronpa 2danganronpa 2danganronpa 2

Kiedy mniej więcej rok temu po raz pierwszy sięgnęłam po Danganronpę, nie spodziewałam się, że niepodzielnie zawładnie moim serduchem. Właściwie to oczekiwałam, że część druga zawiedzie mnie przez niesamowicie wysokie oczekiwania, które jej postawiłam. Danganronpa 2: Goodbye Despair jednak nie tylko podołała temu zadaniu, ale możliwe, że przebiła jedynkę. To nie tylko lepsza czytanka, ale przede wszystkim lepsza gra.

Nawet jeśli nie jesteście fanami Visual Novel, to zaklinam Was, dajcie szansę tej serii. Wtedy już na pewno będziecie wiedzieć, że wizualne nowele nie są dla Was. Ja tymczasem zahibernuję się do czasu wyjścia kolejnej Danganronpy, bo nie będę w stanie wytrzymać rozpaczy wywołanej brakiem nowej gry w moich rękach. Ach, ale może jednak zrobię to poźniej, bo w końcu za parę dni mamy Tokyo Game Show. Czy Wy też nie możecie się doczekać kolejnych wymówek Square Enix na brak FFXV?

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Danganronpa 2: Goobye Despair – recenzja

  1. Ooo, już recka? Splendid.
    Jak się robi screenshoty w Vicie? Bo całkiem niedawno się dowiedziałam, że PS3 ma taką opcję w systemie (no, nie tak niedawno, jeszcze nie mieliśmy PS4 w domu), więc Vita pewnie też? Czy może używasz do tego jakiegoś sprzętu?
    Nie wiem, czy to przez to, że do tamtych się już przyzwyczaiłam, ale designy postaci w tej grze wydają mi się dużo bardziej odjechane i porąbane niż wcześniej. Podejrzewam trochę, że to przez to, że wszyscy mają identyczną twarz – nikt nie zwróci na to uwagi, jeśli tej postaci damy rogi z włosów, a tamten się przebierze za megapoczochranego lumpa. Bardzo lubię ten styl <3
    Jeśli o gameplay chodzi, mam nadzieję, że znów będzie można włączyć supereasy, które pozwalało mi nie musieć zmieniać naboi w pierwszej części. Jako osoba bez refleksu tudzież skilla, bardzo się tego przestraszyłam, by po chwili zobaczyć komunikat, że "grasz na easy, ciebie nie dotyczy" <3

    1. PS3 ma taką opcję tylko w niektórych grach, a na Vicie wduszasz jednocześnie guzik PS (ten po lewej) i start i już! Szkoda tylko, że nie da się robić zrzutów z gier na PSP.

      Chyba właśnie dlatego, że projekty są bardziej odjechane, bardziej mi się podobają tu, niż w pierwszej grze. Został osiągnięty odpowiedni poziom dziwności, który wpasowuje się do reszty gry!

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s