Odin Sphere, czyli Vanillaware kiedyś robiło gry fabularne

baner odin sphereTo, że kocham gry Vanillaware nie powinno być na tym etapie żadną tajemnicą. Kupiłam wszystkie ich produkcje dostępne w języku angielskim, kilka nawet dwukrotnie! Co prawda Odin Sphere nie doczekało się odświeżonej wersji, ale nie mogłam się powstrzymać od kupienia gry za niecałych pięć dolarów, żeby móc w dowolnej chwili cieszyć się nią na nowszej konsoli niż Playstation 2.

Odin Sphere zostało wydane w roku 2007 na rzeczone PS2 i było pierwszą grą Vanillaware wydaną w języku angielskim. Gra posiada aż pięcioro głównych bohaterów, a ich historie są podzielone na kilka tomów, które “czytamy” w imieniu małej dziewczynki – Alice.

Fabuła ma się następująco: trwa wojna między Ragnanival, narodem dowodzonym przez Odyna (innego), a Ringford, wróżkami rządzonymi przez Tytanię (też inną). Odyn poszukuje magicznego kotła, który pozwoli mu na nieograniczone tworzenie najpotężniejszych kamieni na świecie – Psypherów. Kiedy udaje mu się znaleźć rzeczony artefakt, jego plany zostają zniweczone przez tajemniczą dziewczynę, która za wszelką cenę chce uniemożliwić korzystania komukolwiek z kotła.

Odin Sphere Gwendolyn

Co ja Wam będę opowiadać – kocham historię przedstawioną w Odin Sphere. W większości została zerżnięta z Pierścienia Nibelungów, ale mimo to zjadam ją łyżkami i za każdym razem ryczę w kluczowych momentach fabularnych. Nie da się ukryć, że duża w tym zasługa prezentacji gry. Oprócz tego, że fabuła jest przedstawiana w formie książek, to kolejne sceny odbywają się, zwyczajowo dla Vanillaware, w dwóch wymiarach, sprawiając wrażenie jakbyśmy patrzyli na przedstawienie teatralne. Dodatkowo potęguje to poczucie ścieżka dźwiękowa studia Basiscape. Nie jest to co prawda ich najlepsze dzieło, ale sprawdza się w grze.

Ma swoje momenty.

Odin Sphere pod względem rozgrywki nie jest tak dobre, jak w pozostałych kwestiach. Gramy jedną postacią, która jest w posiadaniu broni z wcześniej wspomnianymi magicznymi Psypherami. Postaci różnią się od siebie i miałam dużą frajdę z odkrywania ich sił i słabości. Przykładowo walczący mieczem Oswald posiada zdolność wchodzenia w kontrolowany szał, który po jakimś czasie pozostawia go bez sił. Z kolei księżniczka Mercedes walczy kuszą i jako jedyna postać potrafi latać.

Odin Sphere MercedesI jak każda postać w tej grze, jest prześliczna.

Rozgrywka jest niestety bardzo liniowa i monotonna. Jako jedna z postaci przechodzimy kilka poziomów, które są złożone z połączonych sferycznych plansz. Na każdej z nich walczymy albo ze zwykłymi przeciwnikami, albo z bossami, w przerwach rwąc włosy z głowy, nie mając miejsca na kolejne przedmioty w ograniczonych inwentarzach postaci. Niestety, każda postać przechodzi ten sam zestaw plansz i na ogół walczy z tymi samymi fabularnymi bossami, różni się jedynie kolejność spotykania się z nimi. Niestety, Vanillaware do dziś nie zaopatrzyło się w dobrego designera, który wyeliminowałby ten problem z ich gier.

Nie samą walką jednak postać żyje. Odin Sphere oferuje dość prosty system rozwoju postaci, polegający na oddzielnym zwiększaniu poziomów punktów życia bohatera oraz siły jego broni. Ta druga wzrasta raz z ilością wchłanianych przez nas magicznych iskier energetycznych, natomiast HP postaci wzrasta wraz z… jedzeniem! Odin Sphere oferuje system tworzenia jedzenia dzięki hodowaniu roślinek oraz zamawianiu dań w restauracji. Żeby móc zjeść jakieś danie, restauracja musi dostać od nas nie tylko pieniądze, ale i niezbędne ingrediencje. Nie muszę Wam chyba mówić, że wrażenia estetyczne z podwyższania poziomu postaci są niezapomniane. W końcu to gra Vanillaware!

Odin Sphere screenshotOdin Sphere screenshotOdin Sphere screenshot

Odin Sphere screenshotOdin Sphere screenshotOdin Sphere screenshot

Mimo dużych problemów Odin Sphere pozostaje jedną z moich najulubieńszych gier. Jest ślicznym, ruchomym obrazkiem i posiada mnóstwo uroku, którego nie potrafię odnaleźć w wielu innych grach. Szkoda, że Vanillaware odchodzi od tworzenia gier fabularnych. Co prawda ich wyroby wyglądają coraz lepiej (wydawałoby się to niemożliwe!), ale bez nawet symbolicznej fabularnej otoczki sporo tracą.

 

Korzystając z okazji chciałabym życzyć Wam wszystkim Wesołych Świąt! Zarówno obchodzącym, jak i nie celebrującym Bożego Narodzenia życzę, żeby następny tydzień minął spokojnie i radośnie, wśród najukochańszych osób.

Advertisements

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s