10 powodów dla których Chrono Trigger jest najlepszym (japońskim) RPGiem

10 powodów dla których Chrono Trigger jest najlepszyChrono Trigger jest nie tylko jednym z najlepszych RPGów, ale także jedną z najlepszych gier w historii (jestem skłonna bronić tego poglądu, solo po lekcjach). Kiedy zachęcam ludzi do grania w japońskie gry, zawsze zaczynam od Chrono Triggera właśnie. Chcecie wiedzieć dlaczego? Powiem Wam, a co.

10. Śliczna grafika

Chrono Trigger często bywa wymieniany razem z Final Fantasy VI jako przykład szczytowych możliwości Super Nintendo Entertainment System. Wyróżniam tę pierwszą grę ze względu na bogactwo kolorów. FFVI jest ponurą grą i prezentuje przygaszoną paletę barw, Chrono Trigger natomiast ma podobnie szczegółowe (i ślicznie animowane!) sprite’y, lokacje i masę efektów specjalnych bez ograniczeń nasycenia kolorów. Jedyne, co się zestarzało, to nieliczne sekwencje robione w trójwymiarowym stylu.

Chrono Trigger DS

9. Spójna fabuła

Chrono Trigger opowiada świetną, przygodową historię o podróży w czasie. Wydaje mi się, że obecnie nie byłoby możliwe stworzenie tak bezpretensjonalnej opowieści w grach. Nawet Radiant Historia pod koniec zalatuje egzystencjalizmem, a Chrono Trigger od początku do końca jest wesołą przygodówką. Nie oznacza to, że nie ma tu poważniejszych momentów, ale wszystkie są odpowiednio wplecione, dzięki czemu nie cierpi lekki charakter gry.

8. Sensowne zadania poboczne

Współczesne zadania poboczne w grach RPG są w większości przypadków robione na odwal się. Zazwyczaj polegają na zebraniu iluś tam przedmiotów, bądź zabiciu niezliczonych ilości stworzeń dla wybranego NPCa. Tymczasem w Chrono Triggerze zadania poboczne są dopełnieniem opowiadanej historii. Dzięki wypełnianym sidequestom nie tylko dostaje się superfajne nagrody, ale można dowiedzieć się więcej o danej postaci czy epoce, w której przebywamy. Szkoda, że tak mało gier traktuje zadania poboczne w podobny sposób.

7. System walki, który nie nudzi

Co prawda pasek ATB zdążył już ewoluować w dużo bardziej skomplikowane formy, ale system walki i rozwoju postaci w Chrono Triggerze wciąż pozostają ekscytujące. Dzięki łączonym atakom postaci mamy ogromną ilość kombinacji do testowania. Bo a nuż atak żaby i robota będzie silniejszy od wspólnego zaklęcia księżniczki i wynalazczyni.

Chrono Trigger Giga Gaia boss

6. Nowatorskie rozwiązania

Od premiery gry minęło już osiemnaście lat i dużo zdążyło się zmienić, ale brak muzyki z potyczek w trakcie przemierzania niektórych lokacji czy liczne alternatywne zakończenia przygody – to wszystko stało się normą dopiero po premierze Chrono Triggera. Gra oferuje masę takich malutkich smaczków, które wcześniej nie przychodziły twórcom do głów.

5. Wyraziste postaci

Jestem pewna, że duża część internetu bez problemu rozpoznaje postaci z Chrono Triggera. Nie dość, że zostały zaprojektowane przez legendarnego Akirę Toriyamę, to są napisane w taki sposób, że pozostają z graczem na długo po zakończeniu gry.

4. Rewelacyjna muzyka

Wciąż nie mogę przeżyć faktu, że soundtrack z Chrono Triggera był debiutem Yasunoriego Mitsudy. Jak to jest w ogóle możliwe?

Chrono Trigger

Corridors of Time

Undersea Palace

3. Zwięzłość

Przyzwyczailiśmy się do tego, że przed rozpoczęciem nowej przygody w RPGach czeka nas co najmniej godzina wprowadzenia, a każda zmiana lokacji będzie poprzedzona długimi dialogami. Chrono Trigger natomiast liczy na dociekliwość oraz inteligencję gracza i historię opowiada na zasadzie “show, don’t tell”. Mój wewnętrzny scenarzysta piszczy z radości, doświadczając takich rzeczy.

2. Klimat

Wiem, że to strasznie lakoniczne i nic nieznaczące określenie, ale dzięki połączeniu świetnej muzyki, ślicznej grafiki i szczelnemu niczym próżniowy pojemnik scenariuszowi, Chrono Trigger ma masę charakterystycznego klimatu. Nie da się nie uśmiechnąć kiedy zaprzyjaźniona Żaba pokona swoje wewnętrzne demony, tak samo jak ciężko jest opanować dreszcze towarzyszące wycieczce po zamku enigmatycznego antagonisty.

Chrono Trigger Magus Castle

1. Fantastyczna reżyseria

Opisywałam na tym blogu już wiele gier, które miały wyróżniający się scenariusz, przedstawiany świat czy system walki, jednak nawet nie dorastają Chrono Triggerowi do pięt. CT natomiast łączy te wszystkie elementy w spójną całość dzięki konsekwentnej reżyserii. Od początku do końca gry widać, że nad tymi wszystkimi geniuszami od konkretnych aspektów gry wisiał ktoś, kto to wszystko nadzorował i doszlifował do perfekcji. Gdyby nie obecność odgórnej idei i jasno określonych zasad, Chrono Trigger nie byłby tak świetnym produktem.

Chrono Trigger jest genialny i nikt mi nie wmówi, że jest inaczej. Mimo że od jej premiery minęło już osiemnaście lat, gra pozostaje świeża i ciągle zyskuje nowych fanów. Nie ma w tym nic dziwnego – ze świecą szukać tak doszlifowanych produktów. Jeśli czujecie się sfrustrowani obecną sytuacją Square Enix, czy rynkiem gier jako takim, powtarzajcie sobie mantrę: “jak dobrze, że istnieje Chrono Trigger”.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “10 powodów dla których Chrono Trigger jest najlepszym (japońskim) RPGiem

  1. Hello, tak się tylko wtrącę ;-)
    Czy jest genialnym jRPG? Tak. Czy jest najlepszym ever? Hmm, mógłbym się kłócić (chociaż nie wiem czy warto). U mnie CT miał jedną słabość – początek. Pierwsza godzina gry strasznie zniechęca do wszystkiego i daje wrażenie, że jest to kolejny, wesoły, randomowy jRPG z nijakimi postaciami (długowłosy z długim mieczem, blond w zwiewnym stroju, która natychmiast podrywa herosa). Właśnie przez ten początek musiałem podchodzić do gry trzy razy, aż w końcu się poddałem, zagrałem dalej i… żałowałem, że tego nie ukończyłem wcześniej. Anyway, na podium najlepszych jRPG nadal siedzi u mnie Persona (tylko która?).

    1. Hello, przepraszam, że tak późno! Z niewiadomych przyczyn wordpress oznaczył Twój komentarz jako spam. Świnia, nie wordpress.

      Haha, rzecz w tym, że takie radosne RPGi są teraz w mniejszości! Gdzie nie spojrzysz, nad światem wisi zagłada albo wszechreligia. Chrono Trigger natomiast jest od początku do końca wielką, wesołą przygodą. Dla mnie to zaleta, ale rozumiem, że szary, smutny „realizm” jest teraz modny.

      A jak Persona to albo czwórka, albo dwójka. ;)

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s