Przewodnik po amerykańskim dubbingu! (cz. 2)

amerykański dubbingKontynuujemy wycieczkę po moich ulubionych głosach angielskich wersji gier! Ostatnio opowiedziałam Wam o związkach zawodowych i wymieniłam kilka nazwisk, ale nawet nie drapnęłam powierzchni problemu. Gdzie problemem są oczywiście zajefajne głosy. Dzisiaj zatem głównie o wybranych aktorach. Głównie.

Generalna zasada jest taka, że dubbing promowany przez związek zawodowy jest wyższej jakości niż ten bez jego obecności. Studio zapewnia wtedy większą gażę reżyserowi, aktorom i wiąże się z tym większy margines czasu pozwalający na poprawę jakości dubbingu. Nie jest jednak tak, że wszystkie gry bez zaangażowania związku zawodowego mają koszmarne dubbingi. Weźmy za przykład chociażby produkcje Atlusa.

Kiedy weźmiecie do ręki grę firmowaną logiem Atlusa z ostatnich paru lat, to na 90% wśród aktorów dubbingujących tę grę znajdą się: Laura Bailey, Liam O’Brien, Yuri Lowenthal, Troy Baker. Ten ostatni zdaje się zawdzięcza początek kariery grom animopodobnym, bo zaczęto go kojarzyć po roli Yuriego w Tales of Vesperii, a później po Kanjim z Persony 4. Teraz, kiedy odegrał główną w rolę w The Last of Us, obawiam się, że odejdzie od niszowych produkcji. Byłaby ogromna szkoda, bo to szalenie utalentowany człowiek, który jest w stanie podnieść ogólną jakość produkcji, w których się pojawia.

Ostatnimi czasy ludzie zaczynają się męczyć wszechobecnością Laury Bailey, która zdaje się zdominowała wszystkie animopodobne produkcje. Po raz pierwszy usłyszałam ją w roli Rise Kujikawy w Personie 4 i nigdy nie mam jej dość. Laura jest niesamowicie utalentowana i w przeciwieństwie do wielu kolegów i koleżanek po fachu, ma wielką skalę, która niestety jest rzadko wykorzystywana przez studia.

Co ciekawe, nigdy nie spotkałam się z tym, żeby ktokolwiek narzekał na obecność Liama O’Briena. Mimo że ten człowiek przewijał się w praktycznie każdym anime i w większości gier w ciągu ostatnich siedmiu-ośmiu lat, to można go słuchać bez końca. Liam najlepiej odnajduje się w rolach niezrównoważonych psychicznie, ale od czasu do czasu można go posłuchać jako przeciętnego bishounena. W przeciwieństwie do chociażby Yuriego Lowenthala, Liam dość wiarygodnie naśladuje nadęte akcenty angielskie.

Mam szczególną słabość do Michelle Ruff. Nie dość, że ma cudowny głos, to rzadko jej się zdarza mieć złe role. Ona też jest w stałym składzie Atlusa, w Catherine była Katherine, w Odin Sphere grała Velvet, a w Personie 3 Yukari. Dużą popularność przyniosła jej rola Rity Mordio w Tales of Vesperii, ale generalnie najbardziej znana jest z pracy przy anime. Tak czy inaczej ma ona sporą rozpiętość głosu i rzadko jej się zdarza do czegoś nie pasować.

Wciąż nie mogę się zdecydować co myślę o Ali Hillis. Większość graczy kojarzy ją jako Liarę z Mass Effectów czy Palutenę z Kid Icarusa, ale co bardziej zRPGowani słuchają jej od kilku lat jako nieśmiertelnej Lightning, która ma raczej monotonny głos. Jak na ironię jej ostatnia bohaterka, sztuczna inteligencja Burroughs w Shin Megami Tensei IV, jest znacznie bardziej emocjonalna niż protagonistka FFXIII.

Przypomninajka o tym, że SMT4 wciąż nie pojawiło się w Europie.

Stosunkowo nowym nabytkiem wśród aktorów głosowych jest Matthew Mercer, którego dotychczas znam z kilku ról: Edge’a Mavericka ze Star Ocean: The Last Hope (co absolutnie nie wskazuje na jego talent), Waltera z Shin Megami Tensei IV, Chrome’a z najnowszego Fire Emblema i Alvina z Tales of Xillii. Wielu ludzi myli go z Troyem Bakerem, bo Matthew potrafi go bardzo sprawnie naśladować. Zastąpił go nawet jako Kanjiego podczas nagrywania animowanej Persony 4. Czekam na jego dalsze prace, bo póki co dał się poznać jako bardzo charyzmatyczny baryton. Jeśli macie ochotę pooglądać półtoragodzinny materiał z jego spotkania z fanami na niedawnym konwencie, to proszę uprzejmie! Ciekawostka przyrodnicza, w której Matt opowiada między innymi o koszmarze grania w Star Ocean: The Last Hope, a przy okazji dowód na to, że dubbing Xillii 2 jest już częściowo gotowy.

Większość zapowiedzianej obsady Danganronpy na Vitę to osoby, których nigdy wcześniej nie słyszałam. Przykładem niech będzie Amanda C. Miller, która ma się wcielić w role Touko Fukawy i Junko Enoshimy (osoby, które przeszły grę lub obejrzały wstrętne animu wiedzą, ile to pracy!). Aktorka ma na koncie póki co role w kilku anime, a gracze mogą ją kojarzyć z najnowszego Fire Emblema. Na podstawie krótkich filmików z przesłuchań wnioskuję, że aktorka ma duże możliwości wokalne, ale tylko czas pokaże, jak będą one wykorzystywane przez producentów i reżyserów.

Mogłabym opisywać dalsze osobistości akapit po akapicie, ale na tym etapie poprzestanę, wymieniając jeszcze kilka moich ulubionych głosów, jak na przykład Stephanie Sheh, Jamieson Price, Derek Stephen Prince, Kate Higgins czy Quinton Flynn. Zdaję sobie sprawę, że nie wymieniłam tych najgorętszych nazwisk, ale liczę na to, że sami to zrobicie w komentarzach, mówiąc o swoich ulubionych aktorach głosowych. Mam nadzieję, że te teksty choć trochę odczarują amerykański dubbing, bo pracują w nim naprawdę fajni ludzie!

Advertisements

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s