10 powodów dla których warto czekać na Danganronpę: Trigger Happy Havoc

10 powodów dla których warto czekać na danganronpęPamiętacie jak wychwalałam tę grę pod niebiosa? Najwyraźniej do kogoś to trafiło, bo Danganronpa (lub Dangan Ronpa) pojawi się oficjalnie w języku angielskim i to na Vicie! Jako że jestem entuzjastką tej gry, to jeszcze raz powiem Wam po co zawracać sobie tym tytułem głowę. Tym razem w punktach!

1. Ace Attorney + Persona = Danganronpa

Hej dzieci, lubicie bawić się w rozwiązywanie zagadek? Zgadywać kto zabił? Wskazywać paluchem i wrzeszczeć “Objection!”? Danganronpa pozwala na podobne rzeczy! Główny bohater musi wspólnie z pozostałymi postaciami odgadywać jak przebiega zbrodnia, a w trakcie procesów wytykać nieścisłości i przedstawiać dowody. Personowe podobieństwa to interfejs i swoiste Social Linki.

dangan ronpa danganronpaZbijanie argumentów nigdy nie wyglądało tak atrakcyjnie!

2. Rozgrywka w wizualnej noweli!

Wiem, że część z Was odrzuca na samo wyrażenie “Visual Novel”. Przeca po to człowiek gra w gry żeby nie czytać książek, czy co tam. Tak się składa, że Danganronpa ma równie dużo minigierek jak kwestii gadanych. Będziecie tu mogli konstruować przebieg zbrodni w postaci mangi, kłócić się z w sali sądowej w formie gry rytmicznej i strzelać symboliczną amunicją złożoną z dowodów i wniosków! Jeśli tego by Wam było mało, to między kolejnymi zbrodniami będziecie mogli swobodnie podróżować po całej szkole i macać (prawie) wszystko, co stanie Wam na drodze niczym w grach przygodowych.

3. Stylistyka pop artowa!

Piszczałam na ten temat w mojej recenzji, ale powtórzę się. Danganronpa wygląda fantastycznie, jest kolorowa, ma mnóstwo ciekawych decyzji artystycznych, czcionek i niespotykanych rozwiązań. Jeśli myślicie, że paskudne anime oddało urodę tej gry to… jesteście w błędzie.

Danganronpa sayaka maizonoA na Vicie będzie wyglądać przecudnie!

4. Dobrze napisana fabuła!?

Im dłużej o tym pomyślę, tym bardziej podoba mi się fabuła Danganronpy. Nie jest przełomowa czy wyjątkowo oryginalna, ale świetnie ją poprowadzono. Nie ma tu dłużyzn, postaci mają swój czas na zabłyśnięcie, a zakończenie każdego rozdziału trzyma w napięciu i przebija poprzednie. Solidna robota!

5. Rewelacyjne postaci żeńskie

Ugh, jak ja uwielbiam dziewczyny w Danganronpie. Bardziej niż chłopaków, chociaż oni też są fajowi. Ale te dziewczyny! Nie będę tu zasadzać spoilerów, więc uwierzcie mi na słowo, że laseczki są zróżnicowane pod względem charakteru i urody, każda ma swoje własne motywacje (mniej lub bardziej etyczne) i z pewnością część z nich znienawidzicie, a pozostałe pokochacie.

6. W ogóle fajne te postaci

Już bez szczególnego wyróżniania pod względem płci, oprócz głównego bohatera (który niemal siłą rzeczy musi być nudny, ma to nawet swoje uzasadnienie fabularne) te postaci są bezpretensjonalne i każda z nich znajdzie swojego fana. Mi szczególnie spodobało się to, że pewien okularnik, który jest robiony na stereotypowego tsundere bishounena jest autentycznym dupkiem od początku do końca i wcale nie musimy go lubić.

Togami byakuya danganronpaCo oczywiście sprawia, że jest jedną z najpopularniejszych postaci.

7. Całkiem fajna warstwa dźwiękowa!

Jak wspominałam w recenzji, w Danganronpie grają same sławy. Nisa zapowiedziała, że w grze dostępne będą obie wersje językowe, ale ja szczególnie nie mogę się doczekać występu amerykańskich aktorów. Postaci i styl tej gry są tak stworzone, że powinny być gratką dla każdego aktora i reżysera dubbingu. Znamy część aktorów występujących w grze i ku mojemu zaskoczeniu są to osoby, których nie słyszymy w każdym RPGu od Atlusa! To takie ekscytujące! Co do sountracku, to wrzuciłam go w całości na YouTube’a. Nie, nie mam ciekawszych zajęć.

8. Brak oczywistości!

Fabuła może i nie jest odkryciem nie z tego świata, ale co mniejsze wątki są prowadzone w taki sposób, że często nie spodziewałam się w jaki sposób zostaną zakończone. No dobra, spodziewałam się, ale dopiero po dłuższym namyśle, co i tak jest ogromnym osiągnięciem! Jestem ciekawa kiedy odgadniecie kto jest mistrzem ceremonii.

9. Intrygujący świat

Dobre opowiadania fantasy i science-fiction poznaje się po tym, jaki mają świat. Najlepsze z nich poznaje się po tym, jakie dają wrażenie świata. Za przykład weźmy jeden z moich ulubionych filmów z lat 90., czyli Facetów w czerni, gdzie wielkość uniwersum jest podkreślana na każdym kroku i wiadomo, że Ziemia jest tylko jego niewielką częścią. Podobnie, choć znacznie bardziej subtelnie, jest w Danganronpie. Wydarzenia w szkole stanowią tylko fragment całego świata, w którym dzieje się ta historia. Czytaj: można tu tworzyć dużo dodatkowych opowiadań i jest miejsce na…

10. Sequel!?

Nisa stwierdziła, że wydawanie obu gier w jednym opakowaniu byłoby zbytnim rozpieszczaniem fanów i rozdzielili pierwszą Danganronpę z jej kontynuacją (japońska wersja na Vitę ma obie gry). Oczywiście ma to sens z punktu widzenia firmy i nie mam jej tego za złe. Będę mieć za to za złe fanom jeśli nie nabędą pierwszej gry i nie zagramy w sequel, który według niektórych jest lepszy od pierwowzoru.

Podsumowując: Danganronpa jest jednym z najbardziej obiecujących tytułów na Vitę, a ja nie mam na jej punkcie totalnej obsesji. Mam nadzieję, że zachęciłam Was do tego cudeńka i nie będziecie oglądać w ramach alternatywy paskudnego i pościnanego do granic możliwości anime. Danganronpa: Trigger Happy Havoc pojawi się na początku roku 2014. Tyle czasu powinno pozwolić zaoszczędzić środki na Vitę!

Reklamy

4 uwagi do wpisu “10 powodów dla których warto czekać na Danganronpę: Trigger Happy Havoc

  1. Nie cierpię zagadek i łamigłówek, jak dobrze, że anime mi już wszystkie rozwiązania zespoilowało. I tak grałabym z jakimś walkthrough. Bo zagrać muszę tak czy owak – tych social linków w animu było jak na lekarstwo, a to przecież najfajniejsze, poznać takie postaci.

    1. Na całe szczęście animu było tak powierzchowne, że dużo rozwiązań zagadek ominęli, muahaha. Wersja na Vitę ma być wzmocniona o dodatkowe dialogi social linkowe etc., chętnie się dowiem o tych dzikusach czegoś nowego.

      1. DAMN, czyli nadal będę musiała grać przy laptoku otwartym na jakimś walkthrough?
        Okej, w sumie, nie żebym kiedykolwiek przeszła jakąś grę w stu procentach samodzielnie~

    2. Odpuściłam sobie anime. Jeden wielki tragisz i zgrzytanie kiełkami. Jak można było tak spłycić tak fajną grę -_-
      Oczywiście czekam na drugą część w ingliszu na PSP :D

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s