30 najlepszych motywów z miast w (japońskich) RPGach!

Najlepsza muzyka z miast w RPGWitam wszystkich po wakacjach! Mam nadzieję, że w ciągu tych dwóch miesięcy graliście w jakieś fajne rzeczory (chętnie się dowiem w jakie!). Sama wciąż jestem pozbawiona finansów, ale popracowałam trochę nad finezją, dlatego mam nadzieję wkrótce opublikować co ciekawsze wpisy. Dzisiaj jednak zamiast pisać w miarę na temat, podzielę się z Wami moimi typami na ulubioną muzykę. Zajmiemy się jednym z moich ulubionych tematów, czyli muzyką z miast, miasteczek, wiosek i innych metropolii. A że jest ich na ogół w japońskich RPGach dużo, to i lista będzie w miarę obfita, bo złożona z trzydziestu miejsc. Resztę znacie: mój gust, nie grałam we wszystko i z komentarzami wstrzymam się do pierwszej piętnastki. Do dzieła!

30. Star Ocean 3: Till the End of Time – Rust Color 

29. Tales of Phantasia – Vigorous Town

28. The Last Remnant – The City of Heroes

27. Xenosaga III: Also Spracht Zarathustra – Fifth Jerusalem

26. Tales of Eternia – Mintche

28. Kingdom Hearts – Traverse Town

24. Final Fantasy XII – Rabanastre Downtown

23. The Legend of Heroes VI: Trails in the Sky First Chapter – Studio City of Zeiss

22. Final Fantasy VII – Buried in the Snow

21. Final Fantasy VIII – Martial Law

20. Ys: The Oath in Felghana – Trading Town of Redmont

19. Final Fantasy X – Guadosalam

18. Suikoden V – Town on a River ~ Raftfleet Theme

17. Shadow Hearts – Prague ~ C.I.T.Y.

16. Final Fantasy X-2 – Besaid

Advertisements

7 uwag do wpisu “30 najlepszych motywów z miast w (japońskich) RPGach!

    1. Miasta w Digital Devil Sadze są raczej mało miejskie i to jedyny powód dla którego się tu nie pojawiły. Poza tym świetne ścieżki, szczególnie Muladhara.

      Oooo, 999! Jak Ci się podobało? Bardzo, czy bardzo bardzo?

      1. W sumie w SMT nie ma jako takich miast, albo całe gry dzieją się w jednym wielkim mieście, więc trochę ciężko to wyczuć.

        Co do 999 – jej, jakie to dobreeee. Chyba najlepszy fabularny twist w historii gamingu wykorzystujący specyfikę sprzętu i przebijający czwartą ścianę – ciągle myślisz, że to tylko część mechaniki gry i tak ma być, a okazuje się, że to coś więcej. Zakończenie przez blisko tydzień nie dawało mi spokoju. Poza tym przegenialny scenariusz i postaci, których nie można nie lubić. No i ostatnia scena w grze z kimś, kogo być tam (lub gdziekolwiek indziej) raczej nie powinno. 999 spowodowało, że mój specjalny fundusz na SMT: Devil Summoner – Soul Hacker może zostać naruszony, gdyż jak najszybciej muszę dorwać kontynuacje – Virtue’s Last Reward. Szczególnie, że z tego co wiem jest w niej Clover i właśnie ta postać, która nie powinna nawet istnieć. A i: http://www.youtube.com/watch?v=_jINEklCUz8
        Co ciekawe nawet nie miałem w planach zakupu 999, natknąłem się na nią kompletnie przypadkowo na konwencie, za jak mi się wydaje atrakcyjną cenę – 99 zł. Szczególnie w PL, szczególnie, że nie musiałem nic płacić za wysyłkę.

        1. Ciekawa jestem jak Ci się spodoba Virtue’s Last Reward. Mnie gra rozczarowała w porównaniu do 999 i to między innymi przez sposób wykorzystania postaci, które wymieniłeś. Nie zmienia to faktu, że czekam na dalsze części serii, bo to perełki!

  1. Większość wymienionych gier kojarzę tylko z nazwy :)
    Od razu po przeczytaniu tytułu notki przyszło mi na myśl właśnie Mirumu. Grandia 2 ma ogólnie świetny soundtrack i bardzo trudno wymienić jego najlepsze elementy, ale motyw Mirumu faktycznie jest wyjątkowy na swój własny sposób.
    Ta notka przypomniała mi też o The Last Remnant. Gra miała niezłą ścieżkę dźwiękową i kilka bardzo fajnych pomysłów, ale mam względem niej trochę mieszane uczucia.
    Motywy z FF IX może nie są tak kultowe jak te z innych części (Dancing Mad czy One Winged Angel), ale znajdzie się wśród nich kilka perełek – choćby Rose of May. Do FF IX mam z resztą spory sentyment i moim zdaniem to jedna z najlepszych części Final Fantasy.

    1. Powiem Ci w tajemnicy, że między innymi po to robię te listy – żeby zachęcić do mniej znanych gier, które przy okazji mają dobrą muzykę. :)

      Muszę jeszcze raz podejść do The Last Remnant, bo jak dotąd miałam z nim przelotną styczność. Strasznie nie lubię grać na moim laptopie. FFIX to jeden z moich ulubionych fajnali, ale soundtrack do niego wydaje mi się strasznie… ech, nierówny. Są perełki, ale też się pojawia mnósto rzeczy, których nie lubię.

  2. Mi z braku czasu w wakacje udało się zagrać tylko w jedna rzecz. Wybralem The Last of Us bo bardzo lubię filmowe gry. Często mają nudny gejmplej, ale tu jest IMO bardzo fajny i dobrze skaluje sie z poziomem trudnosci (choc na trudnym nie ma jakiegoś dużego wyzwania). Od jakiegoś czasu obiecuję sobie, ze dokończę Alusiowe jRPGi, ale to tak przerażająca inwestycja czasowa ze ciężko mi się za nie zabrać.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s