10 najlepszych postaci żeńskich w (japońskich) grach!

 

top10l-5

5. Yuna (Final Fantasy X)

Yuna jest chodzącym stereotypem: delikatna, nieśmiała, skłonna do poświęceń i przenigdy nie narzekająca. Jest przy tym tak urocza i słodka, że serce się kraje, kiedy widzimy, jaką rolę jest zmuszona odgrywać we własnym świecie. Właściwie Yunę zaczyna się doceniać wtedy, gdy zrozumie się, że ona nigdy nie była uczona walki o własne szczęście. Dopiero kiedy ktoś uświadamia jej, że liczy się jako osoba, Yuna zaczyna wątpić w słuszność swojej misji. Mimo że ostatecznie została Aniołkiem Charliego, dobrze jest widzieć w FFX-2 Yunę, która zachowuje się jak zadowolony z życia przygłup, a nie osobę, na której spoczywa odpowiedzialność za cały świat.

TL;DR: Uciemiężona przez społeczeństwo dziewczyna dostaje szansę na normalne życie! Jest przy tym niesamowicie słodka i potrafi przywoływać zajebiaszcze magiczne stworzenia.

 

top10l-4

4. Tifa Lockhart

Biedna Tifa jest ofiarą naprawdę intensywnych wojen fanowskich. Przez swój ubiór od początku obrywała genderowymi obelgami, a już w zestawieniu z idealną Aeris/th zawsze cierpiała. Rzecz w tym, że Tifa ma być niedoskonała, na tym polega jej głowna zaleta. W końcu gdyby wcześniej zareagowała na dziwne zachowanie głównego bohatera, nie musiałaby w drugim dysku wyciągać go z katatonii. Tifa ma wielkie serce i stara się rekompensować zagubienie w świecie pomaganiem innym. Przy tym wszystkim wali po mordzie i nosi podkute buty.

TL;DR: Tifa jest zagubioną, niedoskonałą osobą, która uczy się życiowej odwagi. No i jest spadkobierczynią Sabina z poprzedniego fajnala.

 

top10l-3

3. Ulala Serizawa (Persona 2: Innocent Sin/Eternal Punishment)

Ulala mogłaby być bohaterką jakiegoś amerykańskiego serialu: ma pecha do mężczyzn, wierzy we wróżby i kompletnie nie radzi sobie z dorosłym życiem. Wyjątkowo lubię jej relację z Mayą Amano: pomimo że dziewczyny się przyjaźnią, Ulala jest o nią piekielnie zazdrosna (bo Maya jest od niej młodsza, ładniejsza i ma prawdopodobnie fajniejszą robotę) i potrafi przez tę zazdrość robić bardzo głupie rzeczy. Ale podobnie jak w przypadku Tify, właśnie takie głupoty i niedoskonałości czynią z Ulali ciekawą postać. No i to bicie po mordzie robi wrażenie.

TL;DR: Ulala jest sfrustrowaną kobietą i odmawia użycia broni palnej, bo problemy z demonami najlepiej rozwiązuje się z użyciem pięści.

 

top10l-2

2. Selvaria Bles (Valkyria Chronicles)

Zawsze unoszę brew kiedy ktoś próbuje mi wmówić, że Valkyria Chronicles ma dobrą fabułę. Zazwyczaj wtedy doprecyzowują, że Selvaria jest świetna i tu muszę się zgodzić. Selvaria Bles to jedna z najlepszych bohaterek w tej generacji (japońskich) gier. Nie tylko jest postacią antagonistyczną z dylematami moralnymi, ale także charyzmatycznym przywódcą, damą i nieszczęśliwie zakochaną kobietą. Tak jak Yuna, ona także jest wpisana w pewną rolę, przez którą wykluczone jest dla niej własne szczęście. Selvaria jednak rozwiązuje ten problem w inny sposób niż bohaterka FFX.

TL;DR: Selvaria to najtragiczniejsza i najbardziej kompleksowa postać kobieca, którą wyrzuciła z siebie ta generacja japońskich gier.

top10l-1

1. Alicia (Valkyrie Profile 2: Silmeria)

Tym sposobem, internecie, poznajesz mój najmroczniejszy sekret. Moją ulubioną bohaterką nie jest jakiś badass wcielony, ale miałka i delikatna Alicia. Rzecz w tym, że główna bohaterka Valkyrie Profile 2 jest tak dynamiczną postacią, że pod koniec gry w zasadzie jest zupełnie inną osobą. Większość powodów dla których lubię Alicię to psuje fabularne, więc ogólnikowo wspomnę, że ta zahukana dziewczynka w pewnym momencie z własnej inicjatywy staje się zombie i samotnie idzie na konfrontację z bogami w Asgardzie. Mało tego, z czasem to właśnie ona ratuje świat, a nie ci wszyscy bogowie i półbogowie, których w Valkyrie Profile jest więcej niż śmiertelników. Przy tym wszystkim Alicia ciągle jest przesłodka i nie zapomina o osobach, którym wiele zawdzięcza. Właściwie pod koniec gry Alicia wychodzi na swoistego Ramzę Beowulfa, co chyba będzie największym spoilerem jakiego tu zasadzę.

TL;DR: Drobna i zahukana dziewczynka z rozdzierającą biografią ma większe cojones niż większość napakowanych testosteronem bohaterów zachodnich FPSów.

Oto moje ulubienice! W przyszłym tygodniu czeka mnie znacznie trudniejsze zadanie, bo panowie mają więcej ról i stereotypów, w które mogą wchodzić, bądź negować. Ale o ile znam siebie to i tak skończy się na postaciach z głosem Crispina Freemana i Liama O’Briena. Tymczasem jestem ciekawa Waszych ulubionych bohaterek! W wiele gier jeszcze nie miałam szansy zagrać, więc chętnie się dowiem, kogo Wy byście wytypowali.

6 myśli na temat “10 najlepszych postaci żeńskich w (japońskich) grach!

  1. Niewątpliwy urok Grandii 2 polega właśnie na poczuciu humory, świetnych dialogach i genialnym angielskim dubbingu, a Millenia jest postacią świetnie eksponujące te właśnie cechy – na pewno umieściłbym ją na swojej liście top10 i to w ścisłej czołówce.
    Cieszę się jak głupi widząc na twojej liście postać z Persony 2 :D. Ulala to faktycznie typ postaci jaki bardzo rzadko widuje się w jRPG, pewien stereotyp karze się raczej spodziewać słodziutkich idealistek ratujących świat, a nie takich kobiet po przejściach (mimo młodego wieku) mających skłonność do alkoholu jak Ulala. Persona 2 ma w ogóle niezłą kolekcję intrygujących postaci, Freud skakałby z radości mogąc posadzić je na kozetce :D
    Nigdy nie angażowałem się jakieś fanowski wojny dotyczące FFVII, ale zawsze bardziej lubiłem Tifę niż Aeris – może przez to, że (w przeciwieństwie do Aeris) nie była na siłę kreowana na chodzący ideał.
    Jedyną postacią z twojej listy, której jakoś szczególnie nie lubię jest Yuna :D. Może to trochę krzywdzące, ale jak dla mnie to FFX nie powinno być opowieścią o Yunie i Tidusie, ale o Brasce, Auronie i Jechcie :)

    Kogo dorzuciłbym do tej listy? Może jeszcze kilka pań z FF: Rosę, Faris, Celes, Quistis, Freyę. Leen i Feenę z Grandii. Na pewno znalazłoby się kilka postaci z serii Fire Emblem (Florina <3, Serra <3) choć tam wątki pojedynczych postaci są raczej mało rozbudowane.

    1. Mimo upływu lat nie przestaję marzyć o jakimś prequelu z Brascą, Auronem i Jechtem w roli głównej! Tak zmarnować okazję na mniej lub bardziej subtelny fanservice w X/X-2 HD. :P

      Też zawsze lubiłam Quistis, mimo że w porównaniu do pozostałych wymienionych przez Ciebie bohaterek jest znacznie mniej rozbudowana. Muszę się jeszcze nagrać w Fire Emblemy, ale coś czuję, że Titania byłaby jedną z moich ulubienic. ^_^

  2. Jeśli już Persona 2, to ja wolę Maye Amano, jest w niej coś intrygującego, w ogóle P2:IS ma świetną obsadę ( w P2:EP nie grałem), wydaje mi się, że jest nawet lepsza od tej, tak wychwalanej z P4. Po prostu ich relacje są strasznie fajne, a rola Mayi jako łącznika pomiędzy resztą jest wyjątkowo udana. Chyba pierwsza bohaterka w grach, którą polubiłem za to, że wydawała mi się taka prawdziwa, unikalna pod względem zachowania i charakteru. W zasadzie mogłaby zostać protagonistką..czeaj… została! Ja chcę remake P2:EP po angielsku. ;(

    1. Zła wiadomość jest taka, że jako protagonistka Maya traci głos. Nie wiem dlaczego Atlus ma taką obsesję na punkcie pozbawiania swoich głównych bohaterów strun głosowych. No i zawsze możesz sobie kupić EP na PSNie! Wiem, że to nie to samo, ale zawsze lepsze to niż nic… co nie? Zawsze wolałam Eternal Punishment od Innocent Sin ze względu na to, że bohaterowie są ciut starsi i nie uczęszczają do szkół średnich. Taka mała rzecz, a cieszy.

      Mayę kocham miłością pierwszą, ale zawsze wydawała mi się ciut zbyt idealna. Mam słabość do bohaterów, którzy nie radzą sobie w życiu. :P

  3. Zgodzę się 100% z MIlenią:) Cała postać mimo całej swej niby demoniczności, jest bardzo ludzka. Od siebie dodałabym jeszcze Sheenę z Tales of Symphonia. Nie dość, że ma fajne ciuchy i uroczo wygląda, to jeszcze jest summonerem, co u mnie daje wielki plus. Ostatnio zaczęłam również pałać sympatią do Colette również z Tales of Symphonia, mimo, że początkowo jej nie lubiłam. Jednak po drugim przejściu gry zaczęło mi się robić jej żal przez misję jaką musi wypełnić i zobaczyłam jej drugą stronę- dziewczyny, która chce po prostu cieszyć się życiem razem z Llyodem. Ostatecznie dodałabym także Marthę z Tales Of Symphonia 2 za jej dialogi z Emilem i w ogóle za całokształt.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s