Krótka historia: seria Fire Emblem cz. 1

7. Jagen i uprzednio awansowani

Kiedy postać dożyje do poziomu 10. lub wyższego, istnieje możliwość jej “awansowania” (łucznik zostaje snajperem, a mag – mędrcem). Zazwyczaj dostajemy taką “awansowaną” postać na początku gry, żeby trochę ułatwić nam zaznajomienie się z systemem walki i nie dać wymordować sobie wszystkich postaci. Te silniejsze postaci dzielą się na dwa rodzaje. Pierwszy z nich reprezentuje Jagen, postać z pierwszej gry, który ma tak koszmarne możliwości rozwoju, że szybciutko zostaje przegoniony przez pozostałe postaci i w zasadzie tylko zabiera miejsce. Istnieją też “awansowane” postaci, które jednak mają lepsze możliwości i nadają się do użytku przez całą grę.

8. Czerwony i zielony rycerz

Kolejną Fire Emblemową tradycją jest umieszczenie pary rycerzy, jeden z nich jest czerwony (rudy i/lub nosi czerwoną zbroję), a drugi zielony (podobnie, w końcu to japońska seria). Tradycyjnie czerwony rycerz jest ciut silniejszy, ale zaniedbuje pozostałe statystyki, a zielony jest lepiej zbalansowany. Zdarzają się odstępstwa. Pierwszą parą rycerzy są Cain i Abel (niezbyt subtelne) z pierwszej gry.

9. Cudnej urody animacje

Ten punkt dotyczy dwuwymiarowych przykładów gier, w których występowały sprite’y i im podobne. Projekty postaci zmieniały się na przestrzeni lat (i to dość dramatycznie), ale aż do dziewiątej części można się było spodziewać wspomnianych animacji. Szkoda, że seria odeszła od nich, ale cóż. Zawsze można podziwiać criticale z poprzednich gier.

Bezwstydnie zaczerpnięte z Fire Emblemowej Wiki


10. Muzyka!

Nie byłabym sobą gdybym na którymś etapie nie wspomniała o muzycznym tle gier. Fire Emblemowe soundtracki są różne, ale nauczyłam się już, żeby w ciemno brać wszystko, co skomponowała Yuka Tsujiyoko, weteranka serii. W szczegóły zagłębimy się w przyszłym tygodniu, dzisiaj tylko posłuchajcie sobie tematu przewodniego serii.

A jeśli macie 40 minut i ochotę, to zacny YouTubowicz stworzył filmik ze wszystkimi aranżacjami głównego motywu.

‘Jak to: w przyszłym tygodniu?’ Tak to, nie da się omówić serii gier z dwudziestotrzyletnim stażem za jednym pociągnieciem (do Tales odwoływałam się w kilku tekstach)! Dzisiaj poznaliśmy elementy wspólne Fire Emblemów, a za tydzień omówimy sobie każdego z nich z większą lub mniejszą ilością szczegółów. Do zobaczenia!

Jedna myśl na temat “Krótka historia: seria Fire Emblem cz. 1

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s