Fire Emblem: Awakening – zapowiedź

Po ponad roku kiwania się w oczekiwaniu na wiadomości z tego frontu, nareszcie mogę napisać, że najnowszy Fire Emblem zbliża się na amerykańskie i europejskie 3DSy! Nie była to tajemnica, ale dopiero niedawno było nam dane zobaczyć namacalne dowody.

Awakening wprowadza nowości do serii. Zaczynając od podwójnych walk, które pozwolą sąsiadującym na polu jednostkom wspierać się w nawalance, przez portrety postaci migające tuż przed rozpoczęciem krytycznego ciosu, na DLC kończąc. Najniższy poziom trudności dodatkowo pozwala na wyłączenie permanentnej śmierci jednostek, co na pewno ucieszy co bojaźliwszych.

Nintendo to banda hipsterów, zamiast wydać normalny soundtrack, sprzedawali go tylko za punkty na stronie. 

Poza spodziewaną ilością strategii, najnowsza część Fire Emblem oferuje długą ścieżkę fabularną, mnóstwo voice actingu (jak na standardy serii) i wspaniały, orkiestralny soundtrack. Zapowiedziano też, że ściągalne dodatki będą dostępne także w naszej części świata. Jeśli więc drażnią Was nowe postaci i rysunki, to możecie sobie takie DLC ściągnąć, a w nich otrzymacie między innymi postaci z poprzednich gier, narysowane przez oryginalnych twórców.

Fire Emblem: Awakening był pierwszą grą na 3DSa, którą chciałam nabyć i pozostaje tą najbardziej wyczekiwaną. Amerykańska premiera gry została zapowiedziana na 4. lutego, a Stary Ląd będzie musiał się uzbroić w cierpliwość aż do kwietnia.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Fire Emblem: Awakening – zapowiedź

  1. Jako bloger powinnam być świadoma, że komcie są potrzebne, ale jakoś nigdy nie mam nic do powiedzenia pod Twoimi wpisami. Więc tak tylko napomknę teraz, że Fire Emblemy tak kompletnie ostro mnie nie interesują (choć mam do nich dostęp, więc może kiedyś zagram), ale i tak przeczytałam, bo fajnie piszesz. Tak fajnie, że nawet nieinteresujący Fire Emblem staje się ciekawszy.

    1. Znam ten ból. Jest taki jeden blog o animu, gdzie staram się komentować, ale nigdy nic mądrego ani śmiesznego do głowy mi nie przychodzi. Zresztą, autorki pod tym względem nie przebiję.

      To chyba najmilsza rzecz jaką można mi powiedzieć. Dziękuję bałdzo. Specyficzne bestie z tych Fire Emblemów, przyznaję. Może kiedyś skończę tego jednego, którego zaczęłam.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s