Grudzień miesiącem kompozytorów #1 – Motoi Sakuraba

banner-kompozyto1Rzadko odczuwam zachwyt nad muzyką do zachodnich gier, ale z jakiegoś powodu jestem zakochana w soundtrackach wschodniego nurtu. Chciałabym przeznaczyć cztery tygodnie grudnia na opisanie ludzi, którzy stoją za co ładniejszymi melodiami z japońskich gier. Zacznę nietypowo, bo nie od Nobuo Uematsu.

 Ciężko mówić o muzyce bez muzyki.

Motoi Sakuraba urodził się 5 sierpnia 1965 roku i ma godną pozazdroszczenia historię zatrudnienia. Odkąd rozpoczął pracę w Wolf Team w 1989 roku, tak pracuje dla nich do dziś (Wolf Team zdołał się w międzyczasie przepoczwarzyć się w Namco Tales Studio). Jako że oficjalnie jest freelancerem, to zdarzają mu się romanse z innymi firmami, ale najbardziej znany jest z pracy dla Namco i jego odłamów (znanych bardziej pod nazwą tri-Ace).

Głównym gatunkiem muzycznym Sakuraby jest progresywny rock (zaczynał karierę jako keyboardzista dla takiegoż zespołu), ale nie ma oporu w komponowaniu innego rodzaju ścieżek. Bardziej niż na melodyjność, stawia na emocjonalne przesłanie. Stąd też charakterystyczny, nieco chaotyczny styl co poniektórych nagrań. Inspiruje się barokiem, ale lubi też sięgać do kompozytorów epoki romantyzmu.

Ostatnimi czasy Sakuraba-san przeżywa coś na wzór odrodzenia, ale jeszcze parę lat temu można było mieć go dosyć. Jego prace mają przykrą tendencję do bycia bardzo… podobnymi. Jeszcze niedawno mówiono, że kiedy posłucha się jednego nagrania Sakuraby, to jakby słyszało się wszystkie. Jest to oczywiście nieprawda, bo wystarczy dać szansę soundtrackowi do Dark Souls czy Baten Kaitos, by przekonać się, że facet jest kreatywny. Sam tłumaczy, że jest proszony o tworzenie takich, a nie innych nagrań i jestem skłonna w to uwierzyć. Inna sprawa, że słuchanie słabych kalek sześć razy w roku może człowieka drażnić.

Najbardziej charakterystyczne dla stylu Sakuraby są używane przez niego narzędzia. Przez wiele lat kurczowo trzymał się syntezatora i chociaż ostatnio powoli od niego odchodzi, to Tales zawsze muszą mieć te charakterystyczne dźwięki syntezatora gitarowego. Drugą typową cechą dzieł Sakuraby jest bardzo podobna kompozycja motywów do walk. Zajrzyjcie do losowo wybranego nagrania z któregoś Star Ocean na YouTubie, a jakiś komentarz wspomni o tym, że piosenka brzmi identycznie jak np. w Golden Sun. Niezmiennie mnie zachwyca, że wyłapują to osoby, które raczej nie interesują się grową muzyką.

Przez charakterystyczny styl i tendencję do tworzenia chaotycznych nagrań, muzykę Motoiego Sakuraby z zasady kocha się lub nienawidzi. Wiem jedno – szkoda nie znać. Jak by nie patrzeć ten człowiek stworzył soundtracki do czterech generacji gier.

Reklamy

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s