20 najbardziej wzruszających melodii z (japońskich) gier!

wzruszajaca muzyka z gierLubię muzykę z gier. Właściwie lubię ją tak bardzo, że ciężko mi klasyfikować ulubione nagrania, bo w głowie włącza się lampka alarmowa z pytaniem “ulubione pod jakim względem?”. W końcu człowiek ma różne wymagania wobec innej muzyki. Czasem ma się ochotę wypłakać przy czymś, co jest piękne, smutne i przypomina ulubioną scenę. Dzisiaj chciałabym się zająć właśnie takimi nagraniami. Odkręćcie głośniki i przygotujcie się na buforowanie dużych ilości YouTube’owych filmików, bo pozachwycamy się grową muzyką, która najbardziej mnie wzruszyła.

20

Fate/stay night – New Dawn

W trakcie opisywania Fate/stay night nie wspominałam o muzyce, która bardzo mi się podobała; New Dawn szczególnie. Nie wchodząc w zawiłości fabuły ta melodia mówi o tym, żeby zostawić przeszłość za sobą i iść do przodu. A to zawsze jest emocjonalny moment.

19

Final Fantasy V – Dear Friends

Final Fantasy V to przez 90% czasu bardzo zabawna gra, ale w przerwach od śmieszenia potrafi nieźle przywalić pięścią w bebech. Na przykład faktycznie uśmiercić bohaterów, którzy nie przetrwali walki z finalnym bossem. Co z tego, że wrócą do życia. Tak się nie robi, gro, tak się nie robi!

18

Hotel Dusk: Room 215 – Violet Sky

Violet Sky to słodko-gorzka melodia o tym, że nawet kiedy jest się na dnie to trzeba się z niego wyciągnąć, bo inni na nas liczą. A tak w ogóle to Cing nie istnieje, co samo w sobie jest powodem do smutku.

17

Dragon Quest VIII – Sky, Ocean and Earth

Ósmy Dragon Quest to spektakularna przygoda, którą w pełni doceniłam dopiero niedawno. Sky, Ocean and Earth jest piękną symfonią podsumowującą tę podróż. Po jakichś stu godzinach zabawy kręci się człowiekowi łezka w oku!

16

The 3rd Birthday – The End -Back to the Beginning-

Wbrew pozorom to nie spektakularna fabuła tej gry wywołuje u mnie takie emocje, ale wspaniała kompozycja i aranżacja muzyczna. Poza tym jest coś tragicznego w tym, co się stało z serią pod okiem Motomu Toriyamy. Och, Aya…

15

Suikoden V – Overcoming the Grief

Ta melodia jest związana z najsmutniejszym możliwym zdarzeniem w piątym Suikodenie. Smutniejsze było tylko zakończenie, jeśli nie zebraliśmy wszystkich Gwiazd Przeznaczenia. Ale wtedy muzyka nie była nawet w połowie tak smutna (o ironio).

14

Digital Devil Saga – Ajna

Ha, nie sądzę żeby ktokolwiek inny wskazał tę ścieżkę jako emocjonalną. Mi się kojarzy z jednym z najsmutniejszych wydarzeń w pierwszej części gry i dobrze podsumowuje okrutny świat, w którym żyją bohaterowie. Rzucam ogólnikami, bo są jeszcze ciapy, które nie grały w DDS. Paszli grać!

13

Final Fantasy Type-0 – Machina and Rem

O, to z tego fajnala, który nigdy nie został przetłumaczony. Może i niekoniecznie wiem, w którym momencie gry pojawia się ta melodia, ale podejrzewam co się tam dzieje. Widziałam obrazki promocyjne.

12

Final Fantasy Tactics – Epilogue

Wiecie co jest jedną z najtragiczniejszych scen w historii gier? Zakończenie Final Fantasy Tactics, w trakcie którego pojawia się ta ścieżka. Matsuno, ty sadysto.

11

Kingdom Hearts II – Fantasia alla marcia for piano, chorus and orchestra

Mało co porusza mnie bardziej niż zakończenie przygody wielkim, orkiestralnym nagraniem. Większość z nas była przekonana, że Kingdom Hearts II będzie ostatnią częścią przygód Sory, bo gra miała rozstrzygające zakończenie. Dlatego też to nagranie symbolizowało rozstanie się ze światem Kingdom Hearts… a że kapitalizm chciał inaczej, to już inna sprawa.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “20 najbardziej wzruszających melodii z (japońskich) gier!

  1. Znam! Znam jeden utwór! Le win!

    Po przesłuchaniu muzyczki z Suikodena II sądziłam, że smutniej się nie da, ale nuta z Grandii przebiła ją… bardzo. Q_Q

    Nie mam dużego doświadczenia w słuchaniu growej muzyki, szczególnie smutnej, ale pianinko i skrzypce to absolutnie niezawodne składniki łzo-wyciskacza…

    1. Brawo! Z Suikodena właśnie Raziu skojarzył?

      W tym miesiącu Raziu (i nie tylko) będzie mógł trochę się oswoić z japońską muzyką grową, bo z racji braku fajnych newsów będę pisać o kompozytorach. Mam nadzieję, że będzie kształcąco i ciekawie, a co.

    2. Z gier czy z japońskich gier? ;) Bo jak z gier, to absolutnie jest to „Leaving Earth” z „Mass Effect 3”, który łapie mnie za serce tak mocno, że aż nie potrafię go słuchać, bo rozpadam się w środku na małe kawałki… Natomiast z japońskich gier postawiłabym na „Loop Demo” z „Final Fantasy XII”, bo choć nie jest wzruszające w tradycyjnym tego słowa znaczeniu, to nadrabia heroicznym rozmachem – takim, że aż się chce wyruszać na niesamowite przygody :)

      1. Jak we wszystkim na tym blogasku stawiam głównie na japońskie gry, bo w innym przypadku najbardziej wzruszałyby mnie temat przewodni z Contry, jako że czasy młodości mi przypomina. :P

        Och, z dwunastki to ja natomiast prawie zawsze się rozklejam przy motywie kończącym też ze względu na to jak pięknie zwieńcza tę przeprawę.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s