Tokyo Game Show 2012 – część 2

Tym sposobem Tokyo Game Show dobiegło końca. Jako że jestem złośliwą małpą, to zamiast szczegółowo pisać o grach, będę punktować firmy wedle własnego uznania. Spoiler: Square Enix niczym przeciętny troll wywołuje przepełniony goryczą akapit.

Capcom

  • Chyba nikt nie będzie się zbytnio kłócił jeśli powiem, że Capcom był tegorocznym “zwycięzcą” targów. W końcu mieli nowego Monster Huntera, a w Japonii to prawdziwy szał ciał.
  • Może trzeba było poczekać z wydawaniem rozmaitych dem Resident Evil 6, teraz gra wywołuje co najwyżej salwy śmiechu.

Namco Bandai

  • Tales of Xillia 2 ma nowy trailer, który warto obejrzeć głównie ze względu na pięknie animowane wstawki autorstwa ufotable.
  • Toki to Towa, które zostanie wydane w wersji angielskiej, wygląda… strasznie dziwnie i raczej nieciekawie.
  • God Eater 2 prezentuje się całkiem elegancko, chociaż sprawa znowu rozbija się o mordowanie zwierzątek. Może dlatego tak podoba mi się Metal Gear Rising, tam zabija się człekokształtnych.

Sega

  • Phantasy Star Online 2 na Vitę wygląda fajnie. Kiedyś powinnam się zabrać za serię, a przynajmniej za te części, które są offline.
  • Project X Zone, czyli dziecko mariażu Segi, Namco i Capcomu pod postacią mutacji sRPG w ogóle mnie nie kręci. Co prawda miło zobaczyć postaci z co poniektórych gier, ale nie jestem pewna czy animacje ich dekoltów również.

Falcom

  • Zero no Kiseki Evolution, czyli port Zero no Kiseki na Vitę wygląda bardzo fajnie. Dobrze, że przynajmniej aranżacje muzyczne nie wymagają znajomości japońskiego.
  • Ys Celceta już jest do kupienia w Japonii! Ma ładne oceny od Famitsu, a Falcom zapomogą ich nie obsypuje, więc sprawa nie była oczywista. Już trwają rozmyślania nad następną grą z serii.
  • Falcom w ogóle jest bardzo pracowitym ulem. Niedawno wydali Nayuta no Kiseki, a już pracują nad kolejną grą z serii. Serce rośnie.

Square Enix

Square, niegdysiejszy pionier, znowu próbuje czegoś nowego w trakcie największych targów w roku! Nie tylko podzielili się obłędną ilością nowych zapowiedzi (dwie), ale postanowili, że uczestnicy imprezy nie będą mogli w nic zagrać. Jestem zaskoczona, że pokazali cokolwiek dotyczącego Kingdom Hearts 1.5 i tego przeglądarkowego cósia. Szefostwo firmy i armia PRowców powinni być z siebie zadowoleni.

A propos, wiedzieliście, że port Final Fantasy III z DSa na PSP jest do kupienia na Playstation Network? Też bym się nie domyśliła.

Takie są moje krótkie i mocno wyedytowane wrażenia po tegorocznych targach. Nastał kryzys i coraz więcej firm przerzuca się na szybkie i tanie gry na telefony i przeglądarki (których nie opisuję, bo wywołują u mnie wyjątkową senność). Może kiedy ta taniość i szybkość przestanie przekładać się na jakość przestawię się na mobilne cuda. Póki co cieszę się, że mam inne hobby.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Tokyo Game Show 2012 – część 2

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s