Tales of Xillia – zapowiedź

Po ostatnich całkiem sympatycznych przeżyciach z Tales of Graces ƒ zaczęłam zaliczać się do grona entuzjastów serii. Nie śmiem nazwać się fanką, bo żeby należeć do tego elitarnego grona trzeba spełniać pewne warunki. Na przykład zamiast cieszyć się zapowiedzią Tales of Xillia dla krajów zachodnich, jojczyć o sequelu, lub Tales of Vesperii PS3. Fani serii Tales to naprawdę specyficzni ludzie.

Efekt połączonych sił character designerów Kosuke Fujishimy i Mutsumi Inomaty, którzy dotychczas pracowali dla różnych Teamów.

Zapowiedź Tales of Xillii była podkręcana przez europejski oddział Namco już od jakiegoś czasu. Po zapowiedzi Tales of Graces ƒ postanowił zainteresować się swoimi fanami i założył konta na różnych portalach społecznościowych, całkiem nieźle wychodzi im też komunikacja z fanami. Kilka tygodni temu na twitterze pojawiały się niejednoznaczne komentarze dotyczące ‚niespodzianki’ na przełomie czerwca i lipca, a tuż przed rozpoczęciem Japan Expo (Francja) zaczęli wrzucać zdjęcia różnych części ciała Hideo Baby, czyli producenta całej serii z różnymi zabawkami z Xillii. Dzień przed imprezą wrzucili nawet fragment wywiadu, w którym Baba szczegółowo obmacał i opisał kolekcjonerską edycję Xillii wydaną w Japonii. Z mojej strony więc większego zaskoczenia nie było, ale fani uwierzyli dopiero wtedy, kiedy podczas imprezy puszczono trailer.

Tales of Xillia została wydana z okazji 15-lecia serii i widać, że firma się na nią szarpnęła. Filmikami zajęło się studio ufotable (jedno z lepszych, pracowali przy Tales of Symphonia The Animation), do pracy zostali zaproszeni członkowie ekipy z Teamu Symphonia i Teamu Destiny, a Motoi Sakuraba zyskał nieco woli życia i komponowania. Z drugiej strony część osób, które grały w wersję japońską twierdzi, że gra jest niedopracowana i widać, że wydano ją na szybko. My przekonamy się o tym dopiero w 2013 roku, bo na wtedy wstępnie zapowiedziano europejską premierę. Do tego czasu grajcie w Graces ƒ, ma naprawdę fajny system walki.

Reklamy

10 uwag do wpisu “Tales of Xillia – zapowiedź

  1. „Fani serii Tales to naprawdę specyficzni ludzie” – xD – tyle powiem. Wcale nie uważam, że gra była niedopracowana, jedyne co mnie troszkę wkurzyło, to „krótkość” samej rozgrywki, nie pamiętam już dokładnie, ale splatynowałem Xillię w jakieś 60h (drugie przejście, Mirą, dzięki grade shopowi było dla mnie czystą formalnością, przez którą przeszedłem jak burza, mając ogrom punktów do wydania, po przejściu strony fabularnej Jude’a). Gra jest boska i ją kocham (tak bardzo, że aż dwa egzemplarze posiadam ;])

  2. Kurczęta!!! Ty mi daj lepiej bezpośredniego linka do sklepu, który je sprzedaje! To naprawdę tanio, jak na japońskie warunki (w Akihabarze widziałem figurkę samej Miry, fakt – większą – ale cena była wyższa trzykrotnie od całego w/w zestawu). Wiesz, ja Talesy znam na wylot, więc szło mi szybko, poza tym, spieszyłem się, bo chciałem w tamtym czasie jeszcze The Last Story przejść przed wyjazdem do Japonii. Europejską wersję kupię dla zasady ;] Bardziej czekam na ToX 2, gdzie już też mam preordera na japońskim amazonie (wersja z tym pięęęęknym padem, który jak ulał, będzie mi pasował do konsoli, którą z Japonii przywiozłem). Platyna w FFXIII-2 zajęła mojemu kumplowi mniej niż moja Xillia, więc spokojnie (sam, zanim znudziła mi się gra, byłem już pod koniec, a miałem na liczniku może z 25h, nie pamiętam). Spokojnie, nacieszysz się Xillią.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s