Archiwa miesięczne: Listopad 2011

Powspominajmy: Hotel Dusk: Room 215

Czy lubicie filmy noir? Lata 40., wszechobecny dym i ponura narracja głównego bohatera. Gra, o której dziś napiszę inspiruje się takimi filmami, dodając do tego domieszkę humoru i stylu znanego z Phoenix Wrighta, jednej z najbardziej kolorowych i absurdalnych produkcji na GBA/DSa. Można się domyślić, że wyszło z tego coś wyjątkowego. Szczęśliwie mam na myśli pozytywne znaczenie tego słowa. Czytaj dalej.

Xenoblade (Chronicles) – część 2 – recenzja

Xenoblade Chronicles recenzjaW ostatnim odcinku grania w Xenoblade (Chronicles) potłukłam w grę około dwunastu godzin i stwierdziłam, że jest kandydatem na dużo wyższy wynik w liczniku czasu gry. Nie myliłam się. Jako że omówiłam większość rzeczy, które sprawiają, że w Xenoblade świetnie się gra, dziś skupię się na tym, o czym nie miałam szans się wypowiedzieć. Innymi słowy o fabule i postaciach. Czytaj dalej.

5 (japońskich) gier dla których wciąż można kupić PSP (lub grać w nie na Vicie)

Disclamer: Nie, Sony nie płaci mi za takie teksty. A mogliby, holender.

Ostatnio niezbyt dużym wysiłkiem wydusiłam z biblioteki Playstation Portable gry, dla których warto kupić jest tę konsolę. Dzisiaj postaram się znaleźć coś, przy czym w przyszłości będzie można zmarnować cenny czas albo na PSP, albo na Playstation Vita. Bo, przypominam, gry na tę pierwszą konsolę będą grywalne na najnowszym dziecku Sony.

Internet[1] obśmiał się już z tego, jak to na PSP nie ma gier, więc w czasie, kiedy kieszonsolka Sony powolutku dogorywa, złośliwie komentowane jest każde wydawanie nowego tytułu na tę konsolę, szczególnie kiedy mowa jest o rzeczach tak niszowych, jak japońskie RPGi. Tak czy inaczej PSP nadal oferuje coś nowego, więc przyjrzyjmy się na co być może będzie warto wydać pieniądze w najbliższym czasie. Czytaj dalej.

10 (japońskich) gier dla których warto było kupić PSP

Przy kupowaniu sprzętów do grania mam złotą zasadę: jeśli na daną konsolę znajdują się więcej niż cztery gry, które mnie interesują, kupuję. Nie da się ukryć, że mam przez to mniej konsol niż przeciętni gracze, ale dzięki temu mają one mniej okazji do kurzenia się (a i portfel mniej cierpi).

Jak już kiedyś wspominałam, lubię Playstation Portable. To przy nim spędziłam najwięcej czasu w tej generacji konsol. Jednym z najulubieńszych dowcipów internetu jest to, że na PSP nie ma gier. Jako że w wolnych chwilach lubię polemizować z anonimowym tłumem, chętnie przedstawię Wam listę gier, które w pełni uzasadniły inwestycję w przenośną konsolkę Sony. Czytaj dalej.