Podyskutujmy: Co jest z tym PSP?

Valkyria Chronicles III, Grand Knights History, Frontier Gate, Terror of the Stratus, Growlanser IV: Over Reloaded, Gloria Union, Gungnir, Final Promise Story/Tale of the Last Promise. Co łączy te wszystkie tytuły? Dwie rzeczy (co najmniej): są na mojej prywatnej chcę!liście i przeznaczone są na PSP. Jeden z tych warunków sprawia, że kwestia wydania ich w języku Anglów i Sasów stoi pod znakiem zapytania. Podpowiadam, że nie mam dużej mocy sprawczej.

Od początku swojego żywota Playstation Portable rywalizowało z Nintendo DS (czy ktokolwiek jeszcze mówi Dual Screen?). DS zawsze wychodził zwycięsko z takiego porównania. Mimo że nie miał możliwości sprzętowych PSP i reklamowany był w dużej mierze jako konsola dla graczy niedzielnych (zwanych dalej casualami) to i tak zagraniczni gracze chętniej wybierali konsolkę Nintendo. Czy była to kwestia dotykowego ekranu, ciekawego designu, a może bogatszej biblioteki gier – pewnie wszystkiego po trochu. Od czasu premiery w 2004 roku NDS i jego krewni sprzedali się w oszałamiającej ilości ponad 140 milionów sztuk, a PSP dobiło do połowy tego. Mimo to PSP zyskało na popularności w ojczyźnie i obecnie gry na nie najlepiej się tam sprzedają. Tymczasem poza Japonią PSP już parę lat temu zostało uznane za martwe i jest uniwersalnie ignorowane. Skąd ta różnica?

Gdyby zapytać przeciętnego grającego Dżona co myśli o PSP to najpewniej wzruszy ramionami. Na konsolę nie ma zbyt wielu dobrych gier, a jeśli już to bardzo łatwo jest je spiracić. Większość tytułów na PSN można mieć na PS3, a tak poza tym to Dżon nie lubi przenośnych konsol. Tymczasem przeciętny Tarō uwielbia grać w drodze do domu i wątpi czy uda mu się przejść te wszystkie tytuły, które kupił, jest ich w końcu mnóstwo. Naprawdę, Japonia i pozaJaponia to dwa odmienne światy.

Stawiam, że ktoś zlituje się nad Grand Knights History. Vanillaware cieszy się względną popularnością wśród zachodnich fanów i ma szansę coś zarobić.

Gry na PSP bardzo słabo sprzedają się poza Japonią. Nie jestem pewna z czego to wynika. Może to kwestia niechęci do konsoli, wszechobecnego piractwa, albo jeszcze innych czynników. Faktem jest, że nawet najpopularniejsze tytuły jak Final Fantasy sprzedają się w znacznie mniejszych liczbach w Stanach i reszcie świata. Światek japońskich gier z lekka się zatrząsł kiedy Yoshinori Kitase wyraził wątpliwości w wydawaniu Final Fantasy Type-0 poza Japonią. Patrząc realistycznie gra powinna zostać wydana (Square potrzebuje pieniędzy), ale jeśli publicznie potwierdzamy, że największy tego typu tytuł może mieć problemy, to coś jest na rzeczy.

Pozwólcie, że skupię się na piractwie na PSP, bo zawsze mnie ta kwestia frapowała. Uznaje się, że sprzedaż gier na PSP na Zachodzie cierpi przez ogromne piractwo na tej konsoli. Jeśli wierzyć japońskiemu Computer Entertainment Supplier’s Association, to Dissidia Final Fantasy została spiracona na 5 milionów kopii. Już abstrahując od tego jak to wyliczono i czy warto przypuszczać, że w innych warunkach gra sprzedałaby się w sześciu milionach, jest to faktycznie porażająca liczba. Nie da się ukryć, że przerobienie konsoli nie jest zbyt problematyczne i pozwala na nieograniczone granie. Jednak zawsze zastanawiało mnie dlaczego DS nie miało nawet w połowie tak dużego problemu. Tak samo jak PSP nie ma blokady regionalnej, a granie w piraty jest znacznie mniej inwazyjne i prostsze do zrealizowania dla przeciętnego Ziutka.

Europejskie  SE dobrze wykombinowało żeby nęcić graczy seksownymi edycjami specjalnymi.

Najnowszą[1] modą na zagranicznych forach jest krzyczenie o tym, żeby dana gra na PSP została wydana na najnowsze dziecko Sony, Vitę. Odkąd zapowiedziano remasterowanie co popularniejszych tytułów na Playstation 3 fani także co chwila o tym piszczą. Wszystko, byle tylko ominąć PSP. Czy ta pojedyncza gałka naprawdę jest taka drażniąca? Zachód z jakiegoś powodu naprawdę nie lubi tej konsoli.

Wracając do gier z pierwszego akapitu, będę bardzo zdziwiona jeśli więcej niż dwie z nich zostaną wydane poza Japonią. Podczas gdy PSP święci triumfy w Japonii, a fani jRPGów mają trudności z ogarnięciem tych wszystkich tytułów, zagraniczni gracze powolutku cichną nad trumną z biedną kieszonsolką Sony. Jeszcze tylko Persona 2 i pozostałe części Trails in the Sky

Swoją drogą to prawdziwy cud, że XSeed w ogóle zarobiło na tym cudeńku.


[1] Trwającą przynajmniej rok.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Podyskutujmy: Co jest z tym PSP?

  1. Nie wiem czy grałaś, ale Peace Walker na PSP doprowadza do rozpaczy. Tak, jedna gałka (która zresztą jest dziwna) jest problemem. I to dużym. Choć w RPGach tego akurat tak nie czuć.

    Mnie osobiście granie na PSP brzydzi I modlę się o VC3 na PS3. Sam nie wiem czemu, może jestem patologicznym fanbojem DSa i mózg mi się spaczył.

    1. Grałam w przeróbkę FFT i tam obracanie kamery (ktoś wymyślił, że znacznie lepiej jest to robić właśnie gałką, a nie L/R) wywoływało intensywne zgrzytanie zębami. Za to bieganie w P3P wcale nie jest takie straszne. Jak słusznie zauważyłeś w RPGach jest to praktycznie niezauważalne, pewnie dlatego ostatnio wychodzi tak dużo tego towaru. Ale zastanawia mnie co jest powodem słabej sprzedaży gier. Skoro ludzie je piracą to znaczy, że raczej chcą w nie grać.

      Na tym etapie mam nadzieję na jakiekolwiek VC3, bo sprawa wygląda nieciekawie. Pozwolę sobie przy okazji przypomnieć, że do konsol podchodzę zupełnie obojętnie. Po prostu kupuję to, na czym jest w co grać.

  2. Tak jak już mówiłem jestem pewien, że VC3 wyjdzie po angielsku. Ale niekoniecznie na PSP. Teoria spiskowa zakłada, że SEGA of America wie o tym, że na TGSach ogłoszona zostanie wersja na PS3 (ewentualnie PSPVita) i to własnie ta wersja zostanie przetłumaczona. Zwłaszcza, że pierwszy trailer ze wstawkami anime w 720p, dawał mi już wtedy do myślenia.

    A tego problemu piractwa też nie rozumiem. Widać ludzie naprawdę nie lubią UMD.

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s